Motto tygodnia: Gwałt, rety, co się dzieje? Prąd drożeje? Nie drożeje.

ico-1
numer 45/2018
Autor:

Na stacji metra Słodowiec (w Warszawie, ale to powinno być oczywiste, bo nigdzie indziej nie ma w Polsce metra) złodziej ukradł defibrylator, urządzenie służące do pobudzania akcji serca w razie zawału. Potępiamy oczywiście kradzież, ale być może mamy do czynienia ze stanem wyższej konieczności. Ukradł, aby ratować jakieś życie. W każdym razie policji zalecamy opieszałość w śledztwie mającym na celu znalezienie sprawcy.

 

W Łodzi na Aleksandrowskiej przy Szparagowej nagle zapadł się pod ziemię przystanek MPK. Spowodowało to paraliż komunikacyjny w Teofilowie, bo autobusy nie miały się gdzie zatrzymywać, a pasażerowie jak się do nich dostać. Na szczęście nie wybuchła panika, ale wśród przechodniów obserwuje się szczególną ostrożność w stąpaniu po ziemi. Każdy krok robiony jest z myślą, że obok, przed lub za może się nagle coś zapaść. Zupełnie jak w Japonii.

 

Województwo mazowieckie, w szczególności Warszawa, zaatakowane zostało przez kleszcze, 8-nogie pająki o wzroście ok. 3 mm. Zaleca się unikać parków, lasów i innej zieleniny aż do pierwszych mrozów, gdy kleszcze padną jak feldmarszałek Paulus pod Stalingradem.

 

W miejscowości Poręba Żegory obok cmentarza postawiono pierwszy w Polsce zniczomat, czyli automat do sprzedawania zniczy – czynny całą dobę. Przyjmuje na razie tylko banknoty i monety. Płatności bezgotówkowe wkrótce. Bardziej by się nam przydały automaty z prezerwatywami, bo te rzeczywiście potrzebne są na okrągło, ale wystawianie takich na widok publiczny obrażałoby bogobojnych mieszkańców Małopolski.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.