Motto tygodnia: Opozycja podzielona, a Kaczor ze śmiechu kona.

Odżydliwość

numer 8/2018

Nie będziesz miał Żydów innych przede mną.

Funkcjonariusze i zwolennicy PiS, zobowiązani przez prezesa do kochania Żydów, znaleźli się pod ścianą, gdy izraelski minister spraw zagranicznych ogłosił, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Miłość miłością, ale ta zniewaga krwi wymaga – zawyła dusza polskiego kołtuna, tak dobrze słyszana przy Nowogrodzkiej. Konfuzja nastąpiła też w obozie opozycji, która czuje się w obowiązku jednocześnie oburzać się na wypowiedź Kaca i odcinać się od oburzenia wyrażanego przez PiS.

Zatem po pierwsze: to prawda.

Taki odruchowy, niekoniecznie agresywny antysemityzm, który każe uważać słowo „Żyd” za pojęcie obelżywe, rzeczywiście jest dla Polaków stanem naturalnym. Gdy kibole Legii krzyczą do Widzewa – i odwrotnie – „Żydzi, Żydzi, cała Polska was się wstydzi” – to nie dlatego, że są przekonani, iż mniejszość żydowska ma jakąś szczególną nadreprezentację w drużynie przeciwnika, tylko dlatego, że zgodnie uważają, że to dobry sposób, żeby komuś przypierdolić. Kiedy w wieku siedemnastu lat wymyśliłam sobie żydowskie korzenie, to oczywiście głośno twierdziłam, że motywuje mną zachwyt nad tą wspaniałą, a nieobecną już w Polsce kulturą – ale tak naprawdę jarały mnie zszokowane oblicza ludzi, których oznajmiałam, że „jestem Żydówką”. Gdyby z moich niewinnych dziewczęcych ust wypłynął dumny komunikat, że mam trypra, którego złapałam od księdza – szok byłby pewnie mniejszy.

I to przekonanie – że „Żyd” to coś złego – nie ogranicza się do agresywnych ksenofobów. Przeciwnie – prześladuje także tych, którzy bardzo się starają, żeby „starszych braci w wierze” ukochać. Konstanty Gebert opowiadał kiedyś dykteryjkę o tym, jak był gościem jakiegoś spotkania ekumenicznego prowadzonego przez księdza katolickiego.

– A teraz – powiedział ksiądz – proszę o zabranie głosu naszego drogiego gościa, który jest wyznania mozaistycznego.

– Proszę księdza, to się nazywa „Żyd” – sprostował Gebert.

– Nasz drogi gość jest Żydem, jak sam o sobie mówi – pospieszył z wyjaśnieniem speszony duszpasterz.

Jednak prawdziwość twierdzenia Israela Kaca w żaden sposób nie tłumaczy tchórzliwej nabożności, z którą kolejne polskie elity podchodzą do dość bezczelnego dyktatu państwa Izrael w dziedzinie, powiedzmy, geopolityki historycznej.

Postawa ta – warto powiedzieć to wprost – jest kombinacją wielu przyczyn, z których żadna nie ma nic wspólnego z Izraelem.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 13 komentarzy

Odpowiedz na „prawdaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Smaku mleka matki nie pamiętam, ale żydowstwo śmierdzi mi i bez mleka.
    Doskonałym i aktualnym przykładem natury żydowskiej, są izraleskie napady na Syrię. Otóż piloci ich bombowców lecą ukryci „w cieniu” cywilnych samolotów pasażerskich, tak, że obrona syryjska powstrzymuje się od strzelania aby nie narażać życia cywilów.
    Oni podstęp i podłość wyssali z mlekiem matki.

    • Polacy nie mogą lub nie chcą zrozumieć, ze medal ma dwie strony. Tak jak kij ma dwa końce, a świński ogon nie jest taki prosty jak drut. Jest oczywiście prawdą, że byli Polacy, którzy ratowali Żydów. Wieczna pamięć i szacunek dla tych ludzi! Tak samo jest niezaprzeczalną prawdą, że bardzo duża część polskiego społeczeństwa kolaborowała z Niemcami. To nie był, jak się próbuje prostować polską historię, element marginesu społecznego. Większości Polakom, odpowiadało to co Niemcy robili z Żydami. Każdy dobrze wie, że jak niektórzy mówią lub piszą o polskich obozach koncentracyjnych, to ma się na myśli ich geograficzne położenie. Mówiąc o Polakach którzy pomagali Niemcom mordować Żydów, nikt nie ma na myśli polskiego rządu czy całego polskiego społeczeństwa.. Polskiego rządu w Polsce po prostu nie było. Był rząd emigracyjny w Londynie. Smutne to jest, ale prawdziwe, to co pisze Gross, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców. Ta prawda była przez dziesięciolecia ukrywana przed Polakami. Polacy zabijali ocalałych Żydów także po wojnie. Muśimy w końcu uporządkować naszą historię. Inaczej następne pokolenia będą miały do nas słuszną pretensję i nigdy nam tego nie wybaczą!

  • A dlaczego żydów tak wszyscy nie lubią ?

  • Żydzi czasami się proszą o ten antysemityzm. Tutaj leży ich błąd w rozumowaniu. Żyd jest cwany i przebiegły. Polak głupi i agresywny katolik. Po co dodawać oliwy do ognia ?

  • Trudno być antysemitą czytując,od lat,Urbana.

  • Polacy nie mogą lub nie chcą zrozumieć, ze medal ma dwie strony. Tak jak kij ma dwa końce, a świński ogon nie jest taki prosty jak drut. Jest oczywiście prawdą, że byli Polacy, którzy ratowali Żydów. Wieczna pamięć i szacunek dla tych ludzi! Tak samo jest niezaprzeczalną prawdą, że bardzo duża część polskiego społeczeństwa kolaborowała z Niemcami. To nie był, jak się próbuje prostować polską historię, element marginesu społecznego. Większości Polakom, odpowiadało to co Niemcy robili z Żydami. Każdy dobrze wie, że jak niektórzy mówią lub piszą o polskich obozach koncentracyjnych, to ma się na myśli ich geograficzne położenie. Mówiąc o Polakach którzy pomagali Niemcom mordować Żydów, nikt nie ma na myśli polskiego rządu czy całego polskiego społeczeństwa.. Polskiego rządu w Polsce po prostu nie było. Był rząd emigracyjny w Londynie. Smutne to jest, ale prawdziwe, to co pisze Gross, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców. Ta prawda była przez dziesięciolecia ukrywana przed Polakami. Polacy zabijali ocalałych Żydów także po wojnie. Muśimy w końcu uporządkować naszą historię. Inaczej następne pokolenia będą miały do nas słuszną pretensję i nigdy nam tego nie wybaczą!

  • A mnie interesuje sprawa Jedwabnego. Jak to jest, ze polscy historycy na czele z pania histeryczka Kurek „przeoczyli” Jedwabne, a pan Gross ktory nie jest historykiem tylko socjologiem, Jedwabnego nie przeoczyl. Wstyd dla historykow.

  • Żydzi? Mieli pecha w Polsce. My nie lubimy przecież „cwaniaków”. Gdyby sobie żyli w chatkach krytych strzechą i dalej handlowali sianem (jak u Perlego) to byliby naszymi przyjaciółmi, traktowanymi protekcjonalnie – tak jak lubimy najbardziej. Niestety poszli w ambicję i zaczęli gromadzić. I mieć więcej. I na chuj im to było?

  • Jeżeli Żyd ma dla nas negatywny wydźwięk, to jaki wydźwięk ma Prusak, Francuz, czy nawet Angol, Kurde, Rusek, Banderowiec, Onucowiec,….?
    W mowie potocznej wiele narodowości ma wydźwięk negatywny, żydzi nie są tutaj szczególnie mocno nielubiani.

    Poza tym, na siebie też mamy negatywne często używane określenie – „Polactwo”.
    Tak więc równie dobrze moglibyśmy powiedzieć, że antypolskość wyssaliśmy z mlekiem matki.

  • żydofobia, żydomania, żydologia i żydkiewka