Motto tygodnia: Idzie PiS przez las, nagle w gówno wlazł.

Żółty członek polskiego rządu

numer 9/2017

Afera większa niż wszystkie afery wytropione przez PiS.

Tym razem Jarosław Kaczyński ma wielki problem. Problem z Jarosławem Gowinem, który, stosując metodę faktów dokonanych, usiłuje przeforsować inwestycje o wartości kilkudziesięciu miliardów złotych. Realizować je ma firma, która za praktyki korupcyjne trafiła na czarną listę Banku Światowego.

Od 9 do 15 października 2016 r. wicepremier Gowin przebywał z wizytą w Chinach. Poleciał tam jako minister nauki i szkolnictwa wyższego. I oficjalnie jego podróż do Chin miała związek z tą właśnie funkcją. Gowin spotkać się miał ze studentami polonistyki w Pekinie. PAP donosiła, że wicepremier pojedzie również do Czengdu, gdzie na miejscowej uczelni otworzy Centrum Studiów nad Polską. „Podczas kilkudniowego pobytu w Chinach Gowin spotka się m.in. z wicepremier ChRL Liu Yandong, ministrem oświaty Chenem Baoshengiem i ministrem nauki i techniki Wanem Gangiem. Celem wizyty jest rozwój polsko-chińskich kontaktów gospodarczych, naukowych i w dziedzinie technologii kosmicznych” – donosiła PAP.

Samoloty pasażerskie jeszcze nie latają w kosmos. Tymczasem podczas pobytu w Chinach wicepremier Gowin znienacka ogłosił, iż między Łodzią a Warszawą powstanie gigantyczne lotnisko, które wybudują Chińczycy. Będzie to Centralny Port Lotniczy (CPL), znacznie większy od wszystkich dotychczasowych polskich lotnisk. Jego budowa ma pochłonąć co najmniej 20 mld zł. Inwestycję będzie realizować grupa CCCC.

W Warszawie zapanowała konsternacja. Taka deklaracja padła z ust wicepremiera rządu RP w Pekinie podczas oficjalnej wizyty rządowej. Inwestycję tę musieliby kredytować Chińczycy. Unia Europejska w nowej perspektywie finansowej nie przewiduje pieniędzy na rozbudowę lotnisk. Nic dziwnego – po doświadczeniach z tzw. międzynarodowymi portami lotniczymi w Radomiu, Rzeszowie i w podobnych miejscowościach w Rumunii, we Włoszech, w Grecji, Hiszpanii i Portugalii.

Najciekawsze jest to, że za budowę lotnisk odpowiada nie wicepremier Gowin, lecz wicepremier Morawiecki. Takich inwestycji nie realizuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, tylko Ministerstwo Infrastruktury. O dużym lotnisku centralnym rzeczywiście od dawna się mówi, lecz w Ministerstwie Infrastruktury zapadła decyzja o budowie Duoportu. Decyzja mądra, bo oszczędna, niewymagająca kilkudziesięciomiliardowych wydatków. Pomysł był taki, żeby zatykające się Okęcie powiązać z portem lotniczym w Modlinie. Wystarczy dobudować około 8 km torów, aby obydwa lotniska zostały połączone szybką koleją. Samoloty mogłyby wówczas lądować albo na Okęciu, albo w Modlinie, zależnie od tego, który pas byłby wolny. Co więcej, port lotniczy w Modlinie ma możliwość rozbudowy.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Gowin prawdopodobnie zostal oskarzony przez corke Weronike o molestowanie wnuka!
    Email opublikowal Z Stonoga na swojej stronie.
    Gowin zaprzeczyl i grozi sprawa sadowa.

    TA SPRAWA MOZE ROZWIAZAC PROBLEM Z LOTNISKIEM I SZKOLNICTWEM WYZSZYM!

  • No i stało się nad Jełropejskim nieboskłonie zajaśniała nowa Gwiazda …. Syriusz PISia gwiazda …. co ciekawe Syriusz pisiagwiazda ma towarzysza białego karła (znanego jako SyriuszB) ma tez wierne plemie Dogonów które wiedziało od zawsze ze karzeł tam jest i nazywali go Dignitarzem…Jednak czy Dogonowie dogonią z pomysłami san eskobra ? nie wiadomo :/