Motto tygodnia: Czapki z głów i w górę kiecki – będzie rządził Morawiecki.

Autor
M.Z.

Zepsute zabawki USA

numer 1/2015

Prezydent Obama w święta przerwał urlop, aby w bazie wojskowej na Hawajach ogłosić oficjalnie zwycięskie zakończenie wojny w Afganistanie (w języku poprawności politycznej zwanej „misją”) i wycofywania się stamtąd wojsk amerykańskich. Pozostanie jedynie kilkanaście tysięcy żołnierzy w charakterze misji szkoleniowej.

Wojna trwała 13 lat;

Stany Zjednoczone korzystały z traktatowego wsparcia sojuszników z NATO, zmobilizowały też do udziału w ekspedycji wiele innych państw; łącznie uczestników tej koalicji, liczących się i symbolicznych, było 35. Koalicja wystawiła do walki 140 tysięcy żołnierzy współdziałających z liczącymi około 350 tysięcy żołnierzy i policjantów rządowymi formacjami afgańskimi. Stronę przeciwną (talibowie, Al-Kaida) szacowano na 100 tysięcy bojowników. Wojska koalicji straciły 3387 poległych i kilkadziesiąt tysięcy rannych, Zginęło 2 238 żołnierzy amerykańskich, 447 brytyjskich, 44 polskich. Wojskowe straty afgańskie szacuje się na 15 tysięcy po stronie rządowej i 20 tysięcy po stronie rebeliantów. Trudne do oszacowania, ale znacznie wyższe od wojskowych były straty ludności cywilnej. Koszty materialne tej wojny okazały się niewyobrażalnie wielkie. Stany Zjednoczone wydały ponad bilion dolarów; nawet Polskę „misja” afgańska kosztowała kilka miliardów.

Co to dało? Obama ogłosił oficjalnie sukces, tak też oceniają wojnę nasze władze. Większość obserwatorów jest innego zdania. Wojna została przegrana, może nie tak spektakularnie jak wietnamska, ale przegrana.

Wycofując się z Afganistanu, Stany Zjednoczone pozostawiły państwo w stanie upadku, skorumpowane, podzielone między zwaśnione klany, gospodarczo zrujnowane.

Władza sprawowana przez rząd w Kabulu i jego agendy terenowe jest problematyczna, Talibowie kontrolują ponad 30 proc. terytorium i demonstrują zdolność do aktywnych działań w pozostałej części kraju, ze stolicą włącznie. W 2014 r. straty sił rządowych były wyższe niż w kilku latach poprzednich. Wielu ekspertów nie wyklucza, iż talibowie ponownie zdołają opanować cały kraj.

całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.