Motto tygodnia: Gdy Szydło słyszy spicz Junckera, czuje się jak jasna cholera.

Autor
Marian Śrut

Zdradzaj z głową

numer 4/2017

Tajniki trójkątnej miłości.

Pokrzywdzona to 51-letnia Maria P., pielęgniarka. Oskarżona to o ćwierć wieku młodsza Elwira Z., studentka prawa. Zanieczyszczenie nastąpiło w pracy. Na widok Elwiry.

„Twój mąż mnie kocha. Tylko bez kupy w spodnie, bo wtedy pół Lux Medu śmieje się, że śmierdzi” – pisała do Marii. To jeden z tysięcy komunikatów wysłanych przez Elwirę. Nad swą ofiarą znęcała się 4 lata. W tle 3 ciąże i dwie aborcje.

Dr Zbigniew P., z zawodu lekarz, wybrał się do gdańskiej agencji towarzyskiej, aby za pomocą pieniędzy zażegnać obojętność świata, a ściślej płci przeciwnej. Wybrał Elwirę, która przysięga, że nie jest rasowym kurwiszonem. Płatny numerek w burdelu przerodził się w love non profit. Po trzech miesiącach o miłości wielkiej i pięknej dowiedziała się Maria P., małżonka Zbigniewa. Jako kobieta nowoczesna zaproponowała konkurentce spotkanie. Przebiegało w atmosferze wzajemnego zrozumienia: Elwira oświadczyła, że kocha Zbigniewa szalenie z wzajemnością i romansu nie zakończy, a Maria, że dzieci i rodzina… Panie rozstały się w zgodzie.

Zbigniew z Marią zaczęli uczęszczać na terapię małżeńską. Efektem kuracji było kolejne spotkanie, tym razem z udziałem obu dam i samca. W trakcie P. zakomunikował, że kocha wyłącznie ślubną i romans jest skończony, lecz sukces terapeuty okazał się połowiczny: już następnego dnia cieleśnie obcował z Elwirą.

Love kwitła w najlepsze, a doktor w chwilach uniesienia szeptał do ucha kochanki o rozwodzie i wspólnym życiu. Elwira uwierzyła. A potem zaciążyła.

Elwira zaciążyła, urodziła, doktor się nie wyparł. I dobrowolnie płacił alimenty (1000-1500 zł miesięcznie). Ale choć o rozwodzie mówił słodko i chętnie, zwłaszcza przed, to podstawową komórkę społeczną wciąż tworzył z Marią.

Elwira zaczęła ją nękać. Słała maile z fotografiami doktora zajmującego się dzieckiem i SMS-y typu: „Na zakupy się wybrałaś, ale samochodu nie umyłaś”. Po to, aby uzmysłowić Marii, że śledzi każdy jej krok. Do tego dzwonienie – na komórkę i na stacjonarny. I tak w dzień i w nocy, przez lata. Maria schudła. Gdy Elwira wykupiła pakiet medyczny i stała się pacjentką Lux Medu, gdzie pracowała Maria, prawie przestała istnieć. A w każdym razie zwieracze Elwiry nie wytrzymały. Powiadomiła policję.

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.