Motto tygodnia: Fantastyczne! Antoni i jego wojska cybernetyczne…

Autor
Malina Błańska

Zawisza czarny

numer 51-52/2014

O przyszłości lewicy, traumie prawicy i nadziei nas wszystkich tygodnik „NIE” rozmawia z liderem Ruchu Narodowego ARTUREM ZAWISZĄ.

– Czy nie powinien się Pan mną brzydzić? Lewaczką? Komuszycą?

– Osobiście budzi Pani moje zaufanie i to jest bardzo groźne.

– A taki przeciętny uczestnik Marszu Niepodległości? Jego już na bank brzydzę.

– Stosunek do osób takich jak pani jest wypadkową cech osobistych, dlaczego szczególnie nie lubimy np. Kazimiery Szczuki i Magdaleny Środy. One są doprawdy wredne i to jest istotna cecha ich charakteru. Maria Czubaszek również jest wyjątkowo antypatyczna. Aż szkoda, bo była niezwykle zdolną i kreatywną autorka tekstów satyrycznych.

– A czy ktoś z lewaków budzi sympatię na prawicy?

– Sympatię nie, ale pewien respekt, np. rodzina Ikonowiczów. Prawica się z nimi nie zgadza, ale nie ma żadnego hejtu na ich temat. Wszyscy widza, że im coś leży na sercu. Często się mylą w swoich działaniach, ale nie są cyniczni.

 

– Podróżuje Pan po kraju, gawędzi z innymi narodowcami. Zdarza Wam się na tych spędach nas obgadywać?

– W umiarkowanym stopniu. Jest bardzo dużo instynktownej niechęci, która zamyka temat. Raczej się rzuca joby na lewicę i to kończy temat.

 

– To nie dowiem się, co prawica myśli o lewicy.

– Szkoda was.

 

– Bo błądzimy?

– Bo przegraliście. Patrząc z lotu ptaka, to prawica odniosła w Polsce ogromny triumf, i to taka bardzo szeroko rozumiana. Bo patrząc z punktu widzenia lewicy, to można powiedzieć, że Armia Krajowa, „Solidarność” i Jan Paweł II odnieśli zwycięstwo. Dziś dwie główne partie to partie wywodzące się z tych trzech symboli. I przykro musi być w Polsce lewicy, że nie dotarła do…

– …do koryta?

– Do serc. Do koryta dotarła i tam ma się nie najgorzej. Jednak nie ma do opowiedzenia historii, która zafascynowałaby Polaków.

– W czym dopatruje się Pan porażki SLD?

– Nie widzę powodu, dla którego lewicowiec miałby ich popierać. Nikt w Polsce nie uwierzy, że przywódcy SLD dzień i noc myślą o losie biednych i wykluczonych, bo absolutnie na takich ludzi nie wyglądają. Jeśli patrzymy na Leszka Millera i ludzi koło niego stojących, to możemy pomyśleć, że są to ludzie inteligentni, mają jakieś ciekawe doświadczenia, jakieś umiejętności, ale na pewno nie to, że im na sercu leży los biednych Polaków. Widać to gołym okiem. Ikonowiczowi leży, ale nie Millerowi. Jeśli nie to mogłoby spowodować ich poparcie, to nie ma nic innego, co będzie to powodować.

– A w czym Palikot dał dupy?

– Jemu na razie bardzo nie wyszło z partią. Natomiast nie wiem, czy Palikotowi tak na dłuższa metę nie wyszło. Tego jeszcze po prostu nie wiem. Palikot jednak zmienił – ku mojemu zmartwieniu – krajobraz polityczno-społeczny Polski. Mówił rzeczy straszne i na podstawie tych rzeczy został wciągnięty do klasy politycznej. Palikot partyjnie się kończy, ale te rzeczy w świadomości społecznej zostały.

– Te rzeczy, czyli np. Biedroń prezydentem Słupska?

– Dokładnie. Więc może być tak, że Palikot polegnie przez swoje błędy polityczne, bo się nie zna na partyjnej polityce, ale jego idee wcale nie przegrają. Powiem więcej, zanim nastał Palikot, dziwiłem się, dlaczego nie ma w Polce takiego lidera lewicy. Jak się obserwowało fora internetowa, to widać było, że jest ogromny potencjał dla postaw nihilistycznych i przewrotnych. I dziwne było, że nie mają one ujścia politycznego. Sytuacja wrzała. Czekało się na jakiegoś Palikota. Był grunt.

całość na łamach

Wasze komentarze 8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • „Bo patrząc z punktu widzenia lewicy, to można powiedzieć, że Armia Krajowa, „Solidarność” i Jan Paweł II odnieśli zwycięstwo”
    Sam nie wiem czy wypada się śmiać, czy jednak należałoby już płakać.

  • Czy Armia Krajowa, to aby ta -przepraszam!- armia z Powstania Warszawskiego?

  • Palikot przestał walczyć z klerem. Chyba jego mamusia mu powiedziała wierz w bozię albo wynoś się z domu i się wypalił….a boga nie ma i nie było….

  • Bardzo ciekawy wywiad. Zawisza ma bardzo dużo celnych spostrzeżeń, jak np. to, że Palikot, choć jego idee są nośne, to on sam jednak nie zna się na polityce partyjnej. I to jest prawda. I też to, że jego wizję przetrwają w społeczeństwie (skutkiem czego jest to, co wydarzyło się w Słupsku itp.) mimo że on sam może popaść w niebyt.

  • Oleksy :W wywiadzie opowiedział też o tym, jak będzie wyglądał… jego pogrzeb. Były premier chce, by podczas ceremonii pogrzebowej, żałobnicy wysłuchali przemówienia nagranego przez niego samego. – Podjąłem już pewne decyzje. Sam nagram przemówienie! A co, wyjdzie mi ktoś i będzie pieprzył nieszczerze? – tłumaczy. Czy opisze siebie w superlatywach? – Taki mam pomysł. Nie przesadzę, ale przedstawię się we właściwym świetle – opowiada „Rzeczpospolitej” i dodaje, że chce, by pochowano go w obrządku kościelnym. i taka jest lewica a boga jak nie było tak nie ma