Motto tygodnia: Tusku: na razie są prokuratury, niebawem będą tortury.

Autor
Marian Śrut

Zarobić na Smoleńsku

numer 8/2017

1 procent dla rządowych organizacji pozarządowych.

Żniwa dla organizacji pożytku publicznego (OPP) tuż, tuż. Łapki zacierają stowarzyszenia i fundacje powiązane z PiS, bo coraz więcej z nich ma status uprawniający do 1-procentowego odpisu od podatku.

W sierpniu zeszłego roku doszło do wiekopomnego, acz pominiętego przez media wydarzenia – Stowarzyszenie Solidarni 2010 zostało uznane za OPP. Stało się tak – z radością zakomunikowali Solidarni – „po 5 latach nieprzerwanych starań o uznanie działalności Stowarzyszenia za zgodną z formułą pożytku publicznego!”. Nieprzerwane starania nie zakończyłyby się sukcesem, gdyby sąd nieoczekiwanie nie zmienił zdania. Przez 4 lata z okładem konsekwentnie odrzucał bowiem wnioski stowarzyszenia o przyznanie statusu OPP, nie mogąc dopatrzeć się w statucie organizacji, a także w jej poczynaniach choćby cienia walorów opisanych w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Ustawa definiuje działalność pro publico bono jako społecznie użyteczną i prowadzoną przez organizacje pozarządowe w sferze zadań publicznych, te ostatnie szczegółowo wymieniając. Żeby uzyskać status OPP, trzeba wypełniać co najmniej jedno z 33 widniejących w przepisach. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej latami twierdził, że Solidarni 2010 nie wypełniają żadnego. Po dobrej zmianie doszedł jednak do wniosku, iż realizują zadanie w postaci „podtrzymywania i upowszechniania tradycji narodowej, pielęgnowania polskości oraz rozwoju świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej”.

Stowarzyszenie powstało po katastrofie smoleńskiej, a jego nazwa nawiązuje do filmu Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego o tym samym tytule. Polskość pielęgnuje, i owszem, tyle że za pomocą rosyjskiego Smoleńska. Albowiem celem jego istnienia – czytamy w dokumentach organizacyjnych – „jest osądzenie i sprawiedliwe ukaranie Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego, Tomasza Arabskiego, Jerzego Millera za zdradę interesów państwa polskiego”. Bo co do tego, że Lecha Kaczyńskiego zabił Putin do spółki z wyżej wymienionymi pachołkami Rosji, działacze Solidarnych nie mają najmniejszej wątpliwości; pogląd taki prezentują często i chętnie w jednym chórku z pisuarowymi głosicielami zamachu.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.