Motto tygodnia: Hop, siup, po kanapie! Berczyńskiego nikt nie złapie!

Zanim zgubisz odbyt

numer 39/2016

Do Sejmu wpłynął projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji. Wśród wielu argumentów każących odrzucić ten projekt nie ma argumentów fizjologicznych. Uzupełniamy ten brak, bowiem rodzenie dzieci może być przyczyną wielu groźnych chorób. Oraz bezrobocia.

Zdarza się, że wraz z dumą spowodowaną urodzeniem dziecka młoda mama zaczyna czuć ciągły ucisk, ból w dole brzucha i okolicy krzyża. Po chwili pojawiają się stany zapalne i infekcja dróg moczowych.

To, co ją dopadło, to obniżenie narządów rodnych, a właściwie wypadnięcie macicy, czyli prosta konsekwencja wydania na świat nowego życia. Maleństwo, wychodząc, rozciągnęło mamusi mięśnie podtrzymujące pochwę, odbytnicę i pęcherz moczowy. Przy łucie szczęścia mogło dojść tylko do wysunięcia się macicy na zewnątrz. Jeśli szczęścia braknie, u mamy dojdzie do wynicowania pochwy, czyli wywinięcia się jej na lewą stronę. No i zwisania po zdjęciu majtek.

Cud narodzin przynosi czasem wraz z potomstwem stan, w którym na zewnątrz wypada ściana odbytnicy. Jeśli jednak młoda mamusia jest fuksiarą, to wypadanie odbytu może się sprowadzić wyłącznie do sytuacji, gdy ulega mu jedynie błona śluzowa anusa. Nie ma się jednak czym martwić. Odcinek wypadniętej błony zwykle nie przekracza 3-4 cm, zaś jej fałdy układają się promieniście wokół otworu odbytu. Jeśli wypadnie cała odbytnica, to zwis jest znacznie dłuższy. No i ma charakterystyczny, okrężny układ fałd. Bogactwo doznań wizualnych związanych z tym efektem porodu jest niezmierzone, bo bywa, że wynicowana błona śluzowa ma postać miękkiej, obrzękniętej, czerwono-sinej, bezkształtnej masy lub guza. Jeżeli zaabsorbowana macierzyństwem pani nie znajdzie czasu na odwiedzenie lekarza, to istnieje szansa, że taki efekt pozostanie jej na stałe.

Radości z urodzenia dziecka nie powinny zmącić również poporodowe uszkodzenia mięśni zwieraczy. Według różnych statystyk częstość występowania tych uszkodzeń wynosi od 2 do 14 proc. To oznacza, że niektóre panie przypłacają poród tym, że bezwiednie srają pod siebie. Nie zawsze jednak. Około 35-58 procent rodzących po raz pierwszy, mimo uszkodzenia zwieraczy, ma prawidłowe trzymanie stolca. Inna sprawa, że ultrasonograficzne badanie przezodbytnicze nie wykazuje zmian u około 45 procent kobiet z objawami nietrzymania stolca po porodzie.

Urazem okołoporodowym dość często towarzyszącym młodym mamom są przetoki odbytniczo-pochwowe. Robienie kupy waginą może wystąpić jeszcze w sali szpitalnej lub po 7-10 dniach. Leczenie przetok przeprowadza się operacyjnie w kilka miesięcy po rozwiązaniu. A w tym czasie pochwa nieszczególnie różni się od anusa.

całość na łamach

 

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Jesteśmy tak skonstruowane, jakby ktoś nie chciał, byśmy się rozmnażali.Noworodek z ogromną głową rzadko ma szanse nie porozrywać kobiety.Krwotoki, śpiączki, poprzekręcane ,poowijane w pępowinę płody…Horror, a nie cud narodzin.Ku chwale i radości Kościoła. Najdosadniej wielodzietność wyśmiała w jednym ze swoich filmów grupa Monty Pythona.

  • Ten artykuł nie podniesie wskaźnika dzietności w Polsce.

  • Ciąża to jednak poważna choroba,a poród to całkowity horror.Dobrze że mój Pan Szatan przed tym mnie ostrzegał i kazał zostać lesbą.