Motto tygodnia: Suweren to czuje – Duda dla picu wetuje.

Niebezpieczeństwa, przed którymi stoimy jako naród, a także zagrożenia, przed którymi stoi Kościół katolicki, są niezwykle poważne. Zagrożona jest nasza tożsamość, sposób życia, wiara, kultura i obyczaje. Widać to wyraźnie, jeśli tylko przyjrzeć się uważnie temu, co stało się ze społeczeństwami państw Europy Zachodniej i z kościołami tam działającymi.

Lech Mucha, “Polska Niepodległa”, 17 lipca

 

Kiedyś homoseksualiści w Polsce, wszelkiej maści inni odmieńcy, nieśmiało piszczeli o tolerancję, żeby ich nie prześladować, żeby ich nie nazywać słowami obraźliwymi, żeby ich nie gonić z miejsc publicznych, lokali w sposób gwałtowny. Chcieli tolerancji. Tolerancja, jak wiadomo, polega na tym, że z czymś się nie zgadzam, ale toleruję to, żeby to istniało, w myśl tego, że „niech kwitnie sto kwiatów”. Różni są ludzie, różni są lokatorzy Pana Boga, niech Pan Bóg to ocenia. Ale wtedy homoseksualiści mówili: nie, jakie tam małżeństwa homoseksualne, jakie tam adopcje? W ogóle nie ma o tym mowy. Ale to jest taktyka włożenia stopy w drzwi. Jak już uzyskali tę tolerancję, włożyli stopę w drzwi, to zaczęli się rozpychać. Już zaczynają stawiać żądania, żeby do polskiego prawodawstwa wprowadzić zrównanie małżeństw zboczeńców ze zwykłymi małżeństwami.

Witold Gadowski, Radio Maryja, 12 lipca

 

W przypadku ruchu LGTB, tak jak w przypadku każdej rewolucyjnej, globalnej ideologii, brak sprzeciwu jest zachętą do radykalizacji. Uległość rozzuchwala. Pierwszy tęczowy atak na Jasną Górę został odparty. Można być pewnym, że nastąpia kolejne, lepiej zorganizowane, bardziej krzykliwe. Chyba, że polscy politycy zdobędą się na odwagę i przygotują skuteczną ustawę broniącą nas przed agresywną propagandą aktywistów LGTB. W przeciwnym razie pozostaje liczyć na mobilizację narodowców.

Paweł Lisicki, „Do Rzeczy”, 16 lipca

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.