Motto tygodnia: Opozycja podzielona, a Kaczor ze śmiechu kona.

Zamach na życie małżeńskie i rodzinne sięga bardzo głęboko. Usiłuje się bowiem podważyć samą instytucję małżeństwa jako wspólnoty kobiety i mężczyzny. Co więcej, podważanie to pragnie się zaczynać już od edukacji, a właściwie: deprawacji dzieci i młodzieży poprzez wprowadzanie do szkół przez niektóre polskie samorządy tzw. karty LGBT. Stoi za tym, jak wiadomo, ideologia gender, według której sprawa płci człowieka nie jest związana przede wszystkim z jego strukturą biologiczną, ale ma głównie charakter kulturowy i zależy od jego osobistej decyzji.

abp. Marek Jędraszewski, homilia, 10 czerwca

 

Walka o rodzinę jest walką powszechną. Toczy się na całym świecie, gdyż siły zła chcą zniszczyć Boży porządek wszędzie, czy to nad Wisłą, nad Tamizą czy nad Orinoko. Mówimy o walce i o ostatecznej bitwie, a terminologia militarna nie jest tu żadnym nadużyciem czy jedynie zgrabnym zwrotem retorycznym. To realna walka, z prawdziwymi żołnierzami, dowódcami, sztabami, bitewnymi polami oraz dwiema stronami.

Michał Wałach, PCh24.pl, 11 czerwca

 

Weszliśmy w jakąś apokaliptyczną fazę walki ze złem. Chrystus w swoim Kościele katolickim jest jedynym znakiem realnego i bezwzględnego sprzeciwu. Dlatego budzi taki opór, agresję, nienawiść. Są one niesione na fali tęczowego bolszewizmu. Fakty, owe marsze, profanacje, bluźniercze parodiowanie religii – to nowa wersja bolszewickiej, lewackiej kpiny z Boga i Kościoła. Powiedziałbym jednak, że bardziej prymitywna, wulgarna, posunięta do ostateczności.

prof. Paweł Bortkiewicz, Fronda.pl, 10 czerwca

 

Stawajmy więc śmiało pod sztandarem Niepokalanej Dziewicy Maryi w bitwie Doskonałego Dobra z plugawymi siłami zła. Róbmy wszystko, co możemy, by chronić naturalny Boży porządek przed propozycjami zmian, korekt i rzekomych poprawek, jakie ludzkości od wieków podsuwa ten, który sam nie może niczego stworzyć, a jedyne, co potrafi, to niszczyć. Niszczyć ludzkie życie w wyniku diabelskich aborcji, niszczyć rodzinę poprzez seksualizację przestrzeni publicznej i propagandę prowadzącej do rozwodów, rozwiązłości, niszczyć zdrowe obyczaje i naturalne popędy poprzez lansowanie homoseksualizmu, niszczyć niewinność dzieci poprzez gorszącą edukację seksualną.

dalej Wałach

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Ktoś, kiedyś powiedział, że „religia czyni czuba”. Mógłbym się zgodzić z tym stwierdzenie, ale tylko pod warunkiem, że czub jest idiotą, niezwiązanym materialnie z lansowaną przez siebie ścieżką życia. Jednakże, kiedy zachodzi duże prawdopodobieństwo, że czub czerpie profity z głoszonych przez siebie bzdur i fałszywych informacji, to mamy w tym przypadku z szalbierzem, zwanym również przecherą, manipulantem i hipokrytą. Mam wrażenie, że pewni ludzi minęli się ze swoim życiowym powołaniem w momencie, kiedy zmarnowali swój talent „standup’era”, a scena kabaretowa czeka na nowe twarze…

  • XXI wiek a katobolszewicka chujoza z wolski dalej „kontempluje” Sredniowiecze.

  • jestem przeciwna instalowaniu internetu w zakladach psychiatrycznych i otwieraniem bram tychze osrodkow w ramach resocjalizacji , bo potem takie oto teksty czytamy u Urbana

  • Człowiek, a raczej jego mózg jest tak skonstruowany, że potrzebuje porządku. I jeśli osobnik (człowiek) ma niedostatki wykształcenia i wiedza to głównie tradycja z obyczajowością, lub ma muzg, albo jest politykiem, to musi mieć religię. Więc walka z religia to walka z góry przegrana, dopóki nie nastąpi II oświecenie. I są dobre przykłady w naszym regionie, tacy Czesi dostąpili w znacznym stopni oświecenia i nie tylko dlatego kocham pepiczków. Natomiast walczyć należy z kościołem katolickim. Od kiedy w wiekach mrocznych, władzę w nim przejął Szatan, to nie jest kościół maluczkich, to kościół jego sług.