Motto tygodnia: Gwałt, rety, co się dzieje? Prąd drożeje? Nie drożeje.

Przez wieki broniliśmy Europy przed naporem islamu, następnie walczyliśmy z nawałnicą komunistyczną, a dziś możemy otwierać światu oczy na niebezpieczeństwa związane z neokomunizmem, demaskować marksistowskie źródła lewicowo-liberalnych eksperymentów. Potrzeba nam nowego rycerstwa, które będzie bronić naszych dzieci przed prześladowaniami – zarówno ze strony aborterów w przypadku dzieci nienarodzonych, jak i ze strony propagandzistów ideologii gender.

Arkadiusz Stelmach, „Do Rzeczy”, 14 maja

 

Wszyscy ludzie, którzy zabijają nienarodzone dzieci, czyli rodzice, matka, ojciec, krewni, czy przyjaciele, oraz wszyscy ich materialni lekarze zabijający dzieci i ich asystenci: lekarz i pielęgniarki oraz dyrekcja placówki aborcyjnej i formalni współpracownicy, prawodawcy w państwach, gdzie dopuszczone jest jakiekolwiek prawne zabójstwo dziecka poczętego (…), są z samego faktu zaistnienia każdej aborcji ekskomunikowani i nie mogą przystępować do sakramentu Komunii św. oraz ryzykują utratę swojej wiecznej przyszłości w Niebie.

prof. Tadeusz Guz, „Nasz Dziennik”, 13 maja

 

Kultura rycerska, która wyrosła w katolickiej Europie średniowiecza, jest jedną z największych wartości, którą dała światu cywilizacja chrześcijańska. Ten ideał lśni wielkim blaskiem, pomimo czarnej legendy wieków średnich. Rycerstwo to służba i poświęcenie dla Boga, walka w obronie słabych, potrzebujących, tych, którzy nie są w stanie sami się obronić. Właśnie te ideały przyświecają dziś ludziom, którzy biorą udział w marszach dla życia, wystawiając się na bezpardonowe ataki lewackich bojówek.

dalej Stelmach

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Ja nie chce miec do czynienia z zadnymi katobolszewickimi chujami i pizdami. Nie jestem w tym odosobniony. Polacy i wolacy to dwie rozne nacje.

  • Po takich „rycerzach” jak Stelmach to moi przodkowie na konie wsiadali

  • Profesor Chazan – mistrz skrobanek to z biskupami pod rękę chodzi a nie ekskomunikują go . Coś się prof. Guzowi pomieszało .