Motto tygodnia: Tusku: na razie są prokuratury, niebawem będą tortury.

Obecnie realizowany projekt europejski ma bardzo konkretny charakter światopoglądowy obcy chrześcijaństwu. Jego intelektualne korzenie wyrastają z myśli greckiej, tradycji oświeceniowej, filozofii neomarksistowskiej Szkoły Frankfurckiej. Nowa wizja Unii Europejskiej została określona w latach 90. ubiegłego wieku, gdy były prowadzone prace nad konstytucją europejską i Kartą Praw Podstawowych. 

prof. Andrzej Kobyliński, wPolityce.pl, 17 kwietnia

 

Najbogatsi ludzie na świecie z pozycji tzw. filantropów i „wizjonerów” udzielają twarzy i głosu świeckiej religii. W istocie drapieżnej jak rekin. Ratują planetę Ziemię kosztem decyzji suwerennych państw narodowych i poszczególnych osób. Zarządzają globalnie, lecz ich specyficznie pojęta troska o najuboższych to jedynie furtka dla władzy totalitarnej, która proponuje dobrobyt dla każdego w zamian za aborcję i antykoncepcję. (…) Rysem charakterystycznym tej mentalności jest zerwanie z naturą rzeczy, np. przez oderwanie seksualności od płodności, wyborów od Dekalogu i tworzenie nowego opisu świata. Co oznacza, że proponują alternatywę dla Księgi Genesis.

dr Aldona Ciborowska, „Nasz Dziennik”, 18 kwietnia

 

Marksizm i heglizm to nie są „jakieś” ideologie. To są ideologie, które są opracowane po to, żeby zniszczyć największe skarby naszej wiary świętej rzymskokatolickiej i apostolskiej. (…) Mamy do czynienia z bardzo trudnymi systemami ideologicznymi, jeżeli nie najtrudniejszymi, stworzonymi przez umysł człowieka. A zdaje się, że heglizm i marksizm są inspirowane przez złe siły upadłego świata.

prof. Tadeusz Guz, „Nasz Dziennik”, 19 kwietnia

 

Całość na łamach

 

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • O Matko, jak czytam te dyrdymały profesorsko-doktorskie w „Naszym Dzienniku”, to uważam, że lepiej jest milczeć i sprawiać wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości. Ino patrzeć, jak nama różne Terlickie zafundują nową Konstytucję, z kompletnie ziodiociałą, teokratyczną preambułą a la Izrael, czy paranoiczna wykładnia islamu Chomeiniego, które jednakże do pięt nie dorastają teokracji frankistowskiej, której Zasady Ruchu Narodowego w art. 2 brzmią tak: „Naród hiszpański uważa za punkt swego honoru przestrzeganie Praw Bożych, zgodnie z doktryną Świętego, Katolickiego, Apostolskiego i Rzymskiego Kościoła. Jedyna prawdziwa i niepodzielna wiara jest sprawą sumienia wszystkich Hiszpanów i źródłem inspiracji wszystkich praw hiszpańskich”. Historia nie zna przykładów tak kompletnego zidiocenia teokracji, jak po zwycięstwie Frankistów, ale uwaga: – Polak potrafi !! I tym się, kuervas, martwię. Hej !-