Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

Wyklęci do zdegradowania

numer 12/2018

Zerwać „Buremu” epolety. To najlepsza z pisowskich dobrych zmian.

Ustawę „o pozbawianiu stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943–1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu” PiS przepchnęło w wielkim pośpiechu. Tak wielkim, że partia prawa i sprawiedliwa nie zauważyła, iż wpadła we własne sidła. Przepisy stanowią bowiem, że zdegradowani zostaną nie tylko członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, ale także ci, którzy „wydawali rozkazy użycia broni palnej wobec ludności cywilnej”, co krąg kandydatów do degradacji znacznie poszerza. Sęk w tym, że także o żołnierzy niezłomnych, bo przewodnia siła narodu zapomniała dodać kawałka precyzującego, iż strzelanie do kobiet i dzieci w imieniu antykomunistycznego podziemia jest w pełni usprawiedliwione i stanowi przesłankę do odstąpienia od wymierzenia sprawiedliwości dziejowej. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby zgodnie z procedurą przewidzianą przez euforycznie przyjęte przez pisiorów paragrafy stowarzyszenia zrzeszające kombatantów, weteranów lub żołnierzy wystąpiły do ministra obrony narodowej z wnioskiem o zdegradowanie, powiedzmy, kapitana Romualda Rajsa, ksywa „Bury”.

Ten dzielny oficer w 1946 r. rozkazał podległym sobie żołnierzom wyklętym z Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, aby puścili z dymem 4 wioski na Podlasiu i rozwalili wszystkich mieszkańców. Na jego polecenie zastrzelono również trzydziestu furmanów, zmuszonych przez oddział Rajsa do pełnienia funkcji taksówkarzy. Z ręki bojowników o wolność ojczyzny zginęły 82 osoby, w tym dzieci, kobiety i starcy, niektórzy w męczarniach skonali w płomieniach. Co prawda byli to cywile gorszego sortu, bo pochodzenia białoruskiego i wyznania prawosławnego, ale pisowska ustawa nie określa, że ofiary muszą być pierwszego sortu, czyli katolikami i nad-Polakami.

W 1949 r. „Burego” skazano na śmierć, wyrok wykonano. W 1995 r. sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił orzeczenie i zrehabilitował Rajsa, gdyż doszedł do wniosku, że działania kapitana „zmierzały do realizacji celu nadrzędnego, jakim był niepodległy byt Państwa Polskiego (…), miały na celu zapobieżenie represjom wobec bliżej nieokreślonej liczby osób prowadzących walkę o niepodległy byt Państwa Polskiego, a rozkazy dotyczące między innymi pacyfikacji wsi wydawał w stanie wyższej konieczności, który według niego zmuszał do podjęcia działań nie zawsze jednoznacznych etycznie”.

Dziś, w Polsce dumnej i zmartwychwstałej, wiadomo już, że orzeczenia wydawane przez przedstawicieli antypolskiej kasty należy traktować z dystansem, bo prawdziwe i zgodne z polską racją stanu wydają je tylko Jarosław Kaczyński i Instytut Pamięci Narodowej.

 

Całość na łamach

 

Wasze komentarze 5 komentarzy

Odpowiedz na „TewionAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Z tym bohaterstwem tzw.wyklętych to jest taka sama bajeczka jak ze zmartwychwstaniem Jezusa którego zwłoki na rozkaz przełożonych sanhedrynu w nocy po prostu zostały zabrane z jaskim przed tym odsuwając ogromny głaz prowadzący do jaskini a następnie żołnierze którzy pilnowali grobu następnie wywiezli zwłoki za miasto i tam zostały zakopano w ziemi ,to samo dotyczy Marii jego matki która rzekomo po śmierci została wzięta z duszą i ciałem do nieba a tak naprawdę to jej zwłoki zostały wrzucono do studni.
    Alleluja i od tyłu !

    • nietrafione porównanie i głupie. Jakaś twoja interpretacja ewangelii. Co do „bohaterstwa” wyklętych się zgadzam, ze zbrodniarzy robią bohaterów

  • „Dobre komuchy” czyli te, które sie zapisaly do PiS-u (jak np. prokurator P) zwalczaja „zlych komuchów” czyli takich, co sie nie zapisali. No i tych „zlych”, a takze rzekomych komuchów, degraduja, wyzywaja publicznie i oblewaja pomyjami. Aby odwrócic uwage od wprowadzanego przez PiS bezprawia i „dyktatury pisuariatu”.

  • W 1946 przeciwników ustroju traktowano ostro ponieważ posiadali broń i chętnie z niej korzystali.
    Jeżeli dziś ten cały KOD uzbroi się bedzie to samo.
    Władza Ludowa wcale nie była brutalniejsza od dzisiejszej tylko działała w innych warunkach

  • jarek CWAREK mysli by hanbe po bracie w ten sposob ujawnic …to smieszne a zarazem wulgarne komu(ch)to jest potrzebne?Angeli na nastepna kandytature. chce to zarzucic?DEBILOM ?niech lepiej robi pranie mozgu tym co mu wierza a jest to nie lada komu(ch).CWAREK dla TEGO bo sie boje zenady przedluzac wiecej aHa jestem apolityczny odkad wyjechalem z perela szukajta mienia w WyBoja czyli ciag dalszy nie konsomolszi