Motto tygodnia: Czy Kościół zmieni pedofilskie trzęsienie ziemi?

Autor
Michał Marszał

Wszystkie dziuple Kaczyńskiego

numer 7/2019

Biura poselskie Kaczyńskiego: przybyłem, zobaczyłem, odpadłem.

Jarosław Kaczyński oprócz tego, że trzyma za jaja prezydenta, premiera, radę ministrów i partię rządzącą, czyli pośrednio cały kraj, formalnie jest jedynie szeregowym posłem. Jako parlamentarzyście przysługuje mu uposażenie, ale i całkiem spora kasa na wynajem biura poselskiego oraz zatrudnienie współpracowników pomagających wypełniać mandat. I tu dochodzimy do wątku, który umknął wszystkim grzebiącym przy aferze Srebrnej. Od wielu kadencji Sejmu prezes ładuje państwową kasę, wynajmując lokal na biuro poselskie w Alejach Jerozolimskich 125/127. Od kogo? Od spółki Srebrna, a więc – sądząc po tym, co mówił na taśmach – od samego siebie. Kogo zaś opłaca państwowymi pieniędzmi pod pozorem pracy w biurze poselskim? Ano, także gagatków działających w Srebrnej. Słabo jak na tak krystalicznie uczciwego człowieka.

 

W 2017 r. (najnowsze dostępne dane) Jarosław Kaczyński wydał na prowadzenie biura poselskiego 148 942,43 zł. Większość środków – prawie 118 000 zł – poszła na wynagrodzenia.

Według sprawozdań zatrudnienie w biurze poselskim znalazł m.in. najbogatszy chyba oprócz Kubicy kierowca w Polsce – Jacek Cieślikowski. Słynny szofer prezesa według oświadczenia majątkowego posiada 3 domy warte 1 000 000 zł, działki o wartości 1 500 000 zł i 350 000 zł oszczędności. No, ale jest to człowiek niezwykle pracowity, bo w ciągu dnia znajduje czas na bycie: asystentem prezesa partii ds. koordynacji struktur w terenie, głównym specjalistą ds. floty i logistyki, członkiem zarządu Srebrna sp. z o.o., prezesem zarządu Geranium sp. z o.o. (rządzi „Gazetą Polską Codziennie”) oraz radnym miasta stołecznego Warszawy.

Nie wiem, jak wy, ale ja głęboko wierzę, że gdy nie siedzi za kółkiem u Kaczyńskiego (dalibyście radę nie zasnąć przy tylu obowiązkach?), z pewnością zajęty jest sumiennym wypełnianiem obowiązków w jego biurze poselskim, za co pobiera wynagrodzenie. Do roboty nie ma na szczęście daleko, bo w tym samym budynku do sracza może wejść jako zarządzający Srebrną, a wyjść jako skromny pracownik biura poselskiego wynajmującego od Srebrnej lokal. Albo odwrotnie. Takie cuda!

 

Choć parlamentarzystom przysługuje w wielu zakątkach kraju dostęp do tanich miejskich lokali w doskonałych lokalizacjach, poseł Kaczyński upodobał sobie akurat adres należący do Srebrnej. Koszty najmu wycenił w 2017 r. na 15 676,23 zł. W skali roku to może nieprzesadnie dużo, tym bardziej że ma jeszcze filię biura w Koszalinie (o czym później), ale niesmak budzi co innego. Na stronach Sejmu stoi jak byk, że „siedziba biura poselskiego nie może być usytuowana na terenie nieruchomości stanowiącej własność posła lub członka jego rodziny bądź nieruchomości, do której przysługuje im inny tytuł prawny”, oraz że „ryczałt nie może być wykorzystywany na finansowanie działalności partii politycznych, organizacji społecznych, fundacji”. Czy Jarosław Kaczyński, w istocie władający Srebrną, co sam wyznał na taśmach, ma do jej licznych nieruchomości tytuł prawny czy nie? I czy nie wykorzystuje w ten sposób pośrednio ryczałtu do finansowania działalności partii? Jak i kiedy przeistacza się z biznesmena w szefa PiS, a potem znowu w posła? Poza tym czy wynajmując lokal nie wspiera w ten sposób fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, będącej głównym udziałowcem Srebrnej?

Wiele pytań, przyznacie, jak na firmę podobno odgrodzoną murem od prezesa.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • …nieprawdopodobne , żeby było prawdziwe !

  • …nieprawdopodobne , żeby było prawdziwe ! czyżby kapiszon ? – a może armata ?

  • NIESTETY JEST TO SMUTNE,ALE ŻĄDNA AFERA,ŻADEN PRZEKRĘT,NIE OBALI KACZYŃSKIEGO,BO JEGO ELEKTORAT,TO GŁUPI LUDZIE,Z KLAPAMI NA OCZACH!!

  • Tylko ciekawe co tak boli wszystkich , przeciez kaczyńsk jest kryształem ,a że na krysztale są nie raz rysy, to prze niuwagę .Doceniam pana efekty opisane ,ale czy będą miały jakiś odźwięk ,boję się ,żę nie , a kryształ dalej będzie miał wszystko gdzieś i będzie zbierał na kolejnych kwity by potem straszyćod co…

  • Tylko ciekawe co tak boli wszystkich , przeciez kaczyńsk jest kryształem ,a że na krysztale są nie raz rysy, to prze niuwagę .Doceniam pana efekty opisane ,ale czy będą miały jakiś odźwięk ,boję się ,żę nie , a kryształ dalej będzie miał wszystko gdzieś i będzie zbierał na kolejnych kwity by potem straszyćod co…Wykryto duplikat komentarza: wygląda na to, że już to powiedziano!- u was w ten sposób działa moderator