Motto tygodnia: Prezydent Duda mówi, że węgla starczy na dwieście lat. Dwieście plus VAT.

ico-1
Autor: JAN

3 lata bezwzględnego więzienia, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi dziewczynkami i zakaz zbliżania się do nich na mniej niż 50 m na okres siedmiu lat – to wyrok dla ks. Stanisława G., byłego proboszcza parafii w Kalinówce, który molestował 5 uczennic szkoły w Sulmicach. Wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu przyjęliśmy z miłym zaskoczeniem. W niższej instancji wyrok był o wiele łagodniejszy, 2 lata w zawieszeniu na 5, ale prokuratura wniosła apelację. Występki księdza wzburzyły jego parafian. Według relacji skrzywdzonych dziewczynek do molestowania dochodziło podczas lekcji religii i przygotowań do pierwszej komunii. Wyrok sądu z Zamościa jest prawomocny. Ruch należy teraz do kurii zamojskiej, która zapowiedziała, że po zapadnięciu prawomocnego wyroku przekaże sprawę ks. Stanisława G. watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary.

Ks. Eugeniusz Tyburcy, były proboszcz w Gowarczowie, procesuje się z byłymi parafianami. Uważa, że został przez nich zniesławiony i żąda sprawiedliwego wyroku. Proces księdza z parafianami to konsekwencja awantur, do których doszło w zeszłym roku, gdy przed świątynią pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Gowarczowie musiała interweniować policja. Parafianie w nieparlamentarny, a nawet ordynarny sposób żądali odwołania księdza z parafii. Mieli przygotowane taczki z gnojem, aby wywieźć księdza z parafii. Parafianie byli zdania, że proboszcz prześladuje kolejnych wikarych, źle prowadzi finanse parafii i bez przerwy podnosi opłaty za chrzty, pogrzeby i śluby. Ksiądz poczuł się zniesławiony zarzutami wiernych i pozwał siedmioro z nich do sądu. Proces toczy się przy drzwiach zamkniętych przed Sądem Rejonowym w Końskich. Ksiądz uważa, że zarzuty parafian nie miały nic wspólnego z prawdą i mogły go narazić utratę zaufania potrzebnego do sprawowania posługi duszpasterza. Wiadomo, że troje parafian zgodziło się przeprosić księdza.

 

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.