Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

ico-1
numer 22/2017
Autor:

Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz podjął jedynie słuszną decyzję i przyznał – jak to się mówi – w drodze bezprzetargowej sympatyczną bonifikatę na wieczyste użytkowanie działki w centrum Torunia Prowincji Warszawskiej Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, czyli redemptorystom, czyli ojcu Tadeuszowi Rydzykowi. Ta działeczka o powierzchni 1,3 ha została wyceniona na 1,8 mln zł. Rydzyk dostanie ją za 111 tys. zł. Decyzja wojewody była słuszna, bo działka leży w imperium ojca Tadeusza w pół drogi między Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej a Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. I teraz sobie ojciec Rydzyk będzie mógł na niej jakieś kolejne dzieło postawić. Ponieważ teren, który pozyskał Rydzyk, leży nad wodą, to może jakąś stanicę kajakową? Oczywiście pod wezwaniem.

Oblaci na Świętym Krzyżu w województwie świętokrzyskim dzielą budynki klasztorne z Muzeum Przyrodniczym. I to od lat 50. Zakonnikom jest ciasno. Chcieliby wyprowadzki placówki należącej do Świętokrzyskiego Parku Narodowego, mimo że jej dyrekcja dba o teren i bierze na siebie remonty w całym obiekcie. A niechby gmina czy ministerstwo wybudowało dla muzeum nowy budynek, a ten, który jest, przekazało nam – domaga się przeor ojciec Krzysztof Jamrozy. Czując, że nadeszła odpowiednia koniunktura, machnął pismo do ministra środowiska Jana Szyszki. Mowa jest oczywiście o oddaniu budynków, a nie ich zakupie przez mnichów. Czy minister Szyszko odmówi oblatom? Należy sądzić, że nie. Ojciec Jamrozy jest pewny współpracy z ministra.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.