Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

ico-1
numer 10/2016
Autor: JAN

53-letni proboszcz Leszek S. z Lublina został oskarżony przez policję o jazdę po pijaku. Nie przyznaje się do winy. Według wiarygodnego świadka ksiądz jechał z dużą prędkością ul. Radości. Tam zajechał niespodziewanie drogę samochodowi prowadzonemu przez świadka, po czym podjechał przed plebanię przy ul. Skierki. Świadek powiadomił policję. Policjanci pojechali na plebanię. Tam świadek rozpoznał w proboszczu kierowcę samochodu, który zajechał mu drogę. Policjanci przebadali kapłana alkomatem. Miał ponad 2 promile. Ks. Krzysztof Podstawka, rzecznik lubelskiej kurii, zapowiedział, że jeśli zarzuty wobec proboszcza okażą się prawdziwe, biskup wyciągnie konsekwencje. Hm.

Do gorszących sytuacji dochodziło na lekcjach religii w szkole podstawowej w Darominie w gminie Wilczyce. Katecheta, proboszcz tamtejszej parafii, naruszał nietykalność cielesną uczniów i łamał ich godność osobistą. Innymi słowy rzucał w nich tym, co miał pod ręką, najczęściej książkami lub zeszytami – i obsypywał wyzwiskami. Sprawą zajął się rzecznik dyscyplinarny przy wojewodzie oraz sandomierska prokuratura. Dochodzenie w sprawie psychicznego i fizycznego znęcania się nad dziećmi zostało umorzone, bo śledczy nie znaleźli dowodów na to, że ksiądz świadomie znęcał się nad dziećmi. Potwierdzone zostały jednak dowody, że w przypadku pięciorga dzieci doszło do naruszenia nietykalności cielesnej. To przestępstwo jest ścigane tylko z oskarżenia prywatnego. W przypadku zgody rodziców prokurator zajmie się tą sprawą. Ksiądz nie pracuje już w szkole.

W Płocku ruszył proces wytoczony przez Marka Lisińskiego, prezesa fundacji „Nie lękajcie się”, księdzu, który wykorzystał go seksualnie 30 lat temu. Oprócz księdza Lisiński pozywa także parafię oraz diecezję płocką. Żąda 10 tys. zł, ale podkreśla, że głównie zależy mu na przeprosinach od księdza. Ksiądz idzie w zaparte i nie przyznaje się do skrzywdzenia byłego ministranta. Do sprawy odniosła się płocka kuria. Wydała pełne hipokryzji oświadczenie, w którym wyraża żal z powodu tego, co się stało, i przypomina, że proponowała wielokrotnie Lisińskiemu pomoc duszpasterską. Informuje także, że ksiądz, który skrzywdził Lisińskiego, dostał dożywotni zakaz pracy duszpasterskiej z dziećmi i młodzieżą, zakazano mu wykonywania wszelkich czynności kapłańskich przez 3 lata, oraz skierowano go na specjalistyczną terapię. W sprawie kasy diecezja chowa głowę w piasek i utrzymuje, że zgodnie z prawem kościelnym odpowiedzialność karną i finansową za czyny pedofilskie duchownych zawsze ponosi tylko sprawca.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.