Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
numer 38/2016
Autor: JAN

W ciągu 9 lat z konta bydgoskiego Zgromadzenia Ducha Świętego zniknęło ponad 11 mln zł. Sprawa wyszła na jaw w roku 2014, po wybraniu nowego przełożonego, ojca Dariusza Andrzejewskiego, ale dotarła do mediów dopiero teraz. Nowy prowincjał polecił przeprowadzić dwa audyty, które wykazały, że zarówno były prowincjał, ojciec Andrzej Wichrowski, jak i ekonom prowincjalny, ojciec Franciszek Oracz prowadzili swobodną politykę finansową. Po 9 latach ich rządów pozostało w kasie zgromadzenia jedynie 895 tys. zł. Okazało się, że obaj zakonnicy prowadzili życie na bardzo wysokiej stopie. Lubili luksus, egzotykę i dalekie podróże. Ich wydatki, jak utrzymują autorzy audytów przekraczały granice rozsądku, były rozrzutne i nieumiarkowane. Inwestowali też w ryzykowne fundusze, co przyniosło stratę 3,3 mln zł. Sprawę rozrzutnych zakonników bada prokuratura w Słupsku.

Prokuratura z Nowego Sącza prowadzi dochodzenie w sprawie znęcania się nad niepełnosprawnymi podopiecznymi domu opieki w Białce Tatrzańskiej prowadzonego przez Zgromadzenie Córek Matki Bożej Bolesnej Serafitek. Śledztwo wszczęto po zawiadomieniu jednej z pracownic placówki. Pokrzywdzeni to wychowankowie domu, mężczyźni i chłopcy, z niepełnosprawnością umysłową. Po wybuchu skandalu władze zgromadzenia serafitek odwołały dyrektorkę ośrodka i zapowiedziały, że będą ściśle współpracować z prokuraturą w wyjaśnieniu sprawy. Prokuratura przesłuchuje pracowników Domu Pomocy Społecznej. Wśród przesłuchiwanych są zarówno osoby świeckie, jak i siostry zakonne.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.