Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

ico-1
numer 38/2015
Autor: JAN

Nieznani sprawcy włamali się nocą do klasztoru i kościoła w Rywałdzie, w którym znajduje się cudowna figura Matki Boskiej. Skradli złote i srebrne wota dziękczynne, uszkodzili cudowną figurę. – Włamanie do kościoła i kradzież wotów oraz dokonane zniszczenia należy uznać nie tylko za akt wandalizmu, ale za prawdziwy akt profanacji – twierdzą duchowni, którzy opiekują się figurą. Sprawców profanacji, dwóch mężczyzn w wieku 44 i 32 lat oraz 20-letnią kobietę, ujęto po dramatycznym pościgu. Znaleziono przy nich 34 tys. zł, które pochodziły ze sprzedaży skradzionych przedmiotów. Zatrzymani mężczyźni byli już w przeszłości karani za włamania do kościołów.

Skazany prawomocnie na 7 lat więzienia za czyny pedofilskie i gwałty na nieletnich ks. Paweł K. nadal przebywa na wolności. Prawomocny wyrok zapadł w czerwcu, ale zainteresowane sądy nie wymieniły się jeszcze aktami jego sprawy. Po zasygnalizowaniu opóźnienia przez media sądy obiecały przyspieszenie procedury. Sprawa jest o tyle istotna, że ks. Paweł K. otrzyma prawdopodobnie nowe zarzuty. Prokuratura ustaliła, że nękał SMS-ami jednego z chłopców, który był jego ofiarą i uprzykrzał mu życie, zamawiając w sieci różne przedmioty na jego koszt. Sprawa księdza pedofila trafiła do Watykanu, gdzie wszczęto już procedurę wydalenia go ze stanu kapłańskiego. Kurię wrocławską czeka też proces o odszkodowanie, który zamierza jej wytoczyć jedna z ofiar.

Sąd Rejonowy w Szamotułach wydał wyrok w sprawie Józefa M., proboszcza z Obrzycka oskarżonego o spoliczkowanie w czasie mszy 10-letniego ministranta Jakuba T. Sąd orzekł karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych po 50 zł każda. Sąd podkreślił, że kluczowe w całej sprawie okazały się zeznania Krzysztofa N., ministranta, który asystował duchownemu w trakcie rozdzielania komunii i nie miał wątpliwości co do tego, że duchowny spoliczkował 10-latka. Józef M. wymierzył policzek chłopcu, bo ten, wzorem Dudy, podniósł opłatek upuszczony przez księdza. Proboszcz przez cały proces utrzymywał, że jest niewinny. Po incydencie niektórzy parafianie podpisali petycję do kurii z prośbą o usunięcie nerwowego proboszcza.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.