Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

ico-1
numer 37/2015
Autor: JAN

W kościele parafialnym Matki Bożej Fatimskiej w Czorsztynie odbyły się uroczystości pogrzebowe najsławniejszego pedofila Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce abp Józef Wesołowskiego, byłego nuncjusza apostolskiego na Dominikanie. Na pogrzeb przybyły setki wiernych, m.in. delegacja górali w strojach regionalnych i strażacy z OSP, dziesiątki duchownych wraz z biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej Janem Szkodoniem, który przewodził uroczystościom. – Razem ze zmarłym prosimy o przebaczenie – powiedział Szkodoń. Przed złożeniem trumny do grobu jeden z krewnych Wesołowskiego odczytał list bliskich byłego nuncjusza, w którym utrzymują oni, że oskarżenia o pedofilię były pomówieniami i oszczerstwami. Nie od rzeczy będzie również zauważyć, że w trakcie wcześniejszych uroczystości żałobnych w Watykanie Wesołowski został złożony w trumnie ubrany w sutannę i z pierścieniem biskupim. Daje to dużo do myślenia co do szczerości zapewnień o potępieniu, z jakim spotkał się podobno w Stolicy Apostolskiej i w całym Kościele, w tym i w Polsce, po ujawnieniu skandalu pedofilskiego.

Diecezja koszalińsko-kołobrzeska zapłaci pieniądze Piotrowi K., który w dzieciństwie był molestowany przez ks. Zbigniewa R., byłego proboszcza kołobrzeskiej parafii Św. Wojciecha. W myśl ugody zawartej przed Sądem Okręgowym w Koszalinie diecezja wypłaci mężczyźnie rekompensatę finansową kosztów leczenia psychologicznego wymuszonego napastowaniem przez duchownego (wartości kwoty nie podano). Ustalono, że odbędzie się to w ramach tzw. chrześcijańskiej pomocy. – Chrześcijańska pomoc nie ma żadnego związku z odszkodowaniem – twierdzi pełnomocnik kurii. Kościół chce w ten sposób podkreślić, że nie jest odpowiedzialny finansowo za przestępstwa księży. Sprawa nie jest jednak zakończona. Piotr K. nie postanowił jeszcze, czy zażąda odszkodowania finansowego od sprawcy molestowania, czyli ks. R. Ten, przypomnijmy, został skazany w 2012 r. na 2 lata więzienia za molestowanie nieletnich. Pierwszy z pokrzywdzonych Marcin W. dostał od diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej 150 tys. zł, również jako gest chrześcijańskiej pomocy.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.