Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
numer 35/2017
Autor:

Ks. Dariusz Oko, znany z krucjaty przeciwko gender, stał się obiektem hejtu. Z fałszywego konta na Twitterze ktoś podszywający się pod niego napisał: „Pamiętajmy jednak o tej bestialsko zgwałconej Polce, by nikomu nie przyszło do głowy mordować jej nienarodzonego”. Wpis wywołał burzę.  Okazało, że to fałszywka. Czy gdyby się okazało, że bestialsko zgwałcona Polka jest w ciąży, to co by jej doradzał ks. Oko? Usunięcie czy poród?

 

Za to stowarzyszenie Chrześcijańskich Singli zaprasza już teraz, choć dopiero na 8 października do klubu „Proxima” w Warszawie na „Imprezę Chrześcijańskich Singli”.  I podobno gwarantuje dobrą zabawę w myśl hasła, że „taniec pobudza zmysły i upraszcza nawiązanie kontaktu! Muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale sprawia, że atmosfera jest gorąca i ułatwia wyznawanie uczuć!”. W programie m.in. Wojna Płci „i wiele innych atrakcji, które przyspieszą poszukiwania, pozwolą łatwiej przełamać pierwsze lody oraz nawiązać kontakt z osobą, która wpadła nam w oko”. Co na to ks. Oko?

 

Na imprezę do „Proximy” będzie można przyjechać zaraz po powrocie z iwentu, jaki ma odbyć się dzień wcześniej – 7 października. Iwent polega na tym, że miliony wiernych mają udać się na granice kraju, by stworzyć wielki „łańcuch modlitwy” o pokój i ratunek dla Ojczyzny i całego świata. Tylko że „Proxima” milionów nie pomieści.

 

Kto spragniony imprezowania już teraz, powinien w sobotę 2 września udać się o Torunia. Tam festyn organizuje ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk. Gwiazdą ma być wiecznie żywy Jerzy Połomski. Choć to zwykły piknik z cukrową watą, patronat nad nim objęli:  minister obrony narodowej Antoni Macierewicz oraz minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak.

 

Jak ma się takich patronów, to nie dziwota, że sąd apelacyjny w Warszawie uchylił decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o nałożeniu kary w wysokości 50 tys. zł. na fundację Lux Veritatis – nadawcę Telewizji Trwam. Sprawa dotyczy relacji z „Marszu Niepodległości” w roku 2013 r., gdy spłonęła tęcza, symbol wiadomo kogo. W ocenie ówczesnej rady prowadzący audycję i jego gość popierali niszczenie obiektu, który stał wówczas na warszawskim placu Zbawiciela. Mało tego. Skarb państwa będzie musiał zwrócić fundacji ponad 6 tys. zł z tytułu poniesionych kosztów procesowych. I jak tu nie podziwiać ojca dyrektora?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.