Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
Autor:

Jednym z najhojniejszych darczyńców funduszu wyborczego PiS jest ks. Robert Muszyński, który przekazał partii 42 tys. zł – ustalił portal Wirtualna Polska. To maksymalna kwota, jaką zgodnie z przepisami może ofiarować partii jedna osoba. Ks. Muszyński jest proboszczem parafii w podlubelskiej wsi Wilczopole. Kieruje też kościelną instytucją – Szkołą Formacji Duchowej – która ma siedzibę w Lublinie. „Myślę, że Pan Bóg nas obroni. Uważam, że zmiany w Polsce są możliwe, bo wybory przyniosły takie, a nie inne rozstrzygnięcie i nie była to tylko sprawa ludzka. Ci, którzy atakują obecnie Polskę, nie walczą tylko z nami, ale i z Tym, który za nami stoi. Odwagi!” – nawoływał na Twitterze ks. Muszyński. My to już wiemy: za wybraniem PiS stoi Pan Bóg, Jezus Chrystus i Duch Święty oraz Matka Boska. Nie wiedzieliśmy tylko, że Wilczopole to taka bogata wioska. A księdzu z tacy i ofiar tak dobrze się powodzi, że ma na zbyciu 42 koła.

 

Niezastąpiona i niepodrabialna posłanka PiS Krystyna Pawłowicz wystosowała list otwarty do kardynała Kazimierza Nycza. Podczas homilii wygłoszonej z okazji Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy Nycz przypomniał słowa papieża Franciszka, który tłumaczył, że „spotkanie z migrantem jest dla każdego chrześcijanina okazją do spotkania z Chrystusem, co jasno wynika z istoty Ewangelii”. Ponieważ Pawłowicz zna prawdy wiary lepiej od Nycza i Franciszka, zwróciła temu pierwszemu uwagę na niestosowność głoszonych słów: „Księże Kardynale, proszę się nie gniewać, ale na żądanie naszych Wyborców i w swoim imieniu to powiem: Proszę nie stosować wobec Polaków uporczywej moralnej przemocy przy użyciu takiej interpretacji zasad naszej wiary, byśmy wbrew jasnemu nakazowi obrony Krzyża, wbrew naszej instynktownej niezgodzie i uzasadnionemu strachowi o nasze życie i bezpieczeństwo – sprowadzali do chrześcijańskiego kraju broniącego się właśnie przed lewacką agresją kulturową – migrantów i uchodźców z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu i »integrowali się« z nimi”. Pawłowicz ma szansę w kolejnym konklawe?

 

Ołtarz główny z tabernakulum z II połowy XX w. (cena wywoławcza 3 tys. zł), kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej (1,5 tys.), gipsowe stacje drogi krzyżowej (37,50 zł za sztukę), stuletnią ambonę z baldachimem (3 tys.) – takie cudeńka, będące na wyposażeniu kościoła św. Stanisława Kostki w Aleksandrowie Łódzkim, próbuje sprzedać komornik. Powodem licytacji był liczący nieco ponad 100 tys. zł dług, który aleksandrowska fundacja Ekumeniczne Centrum Dialogu Religii i Kultur ma wobec starostwa w Zgierzu. Dług powstał w latach 2013–2014, gdy fundacja prowadziła Dom Pomocy Społecznej w Ozorkowie. Ponieważ fundacja nie oddała zaległości, komornik zajął wyposażenie w należącym do niej kościele. Do licytacji nie doszło. Nie było woli kościelnych. W końcu jest rozdział państwa i Kościoła.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.