Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
numer 26/2016
Autor: JAN

Sąd rodzinny w Jaśle zajął się sprawą dwojga nastolatków, którym nie smakował opłatek więc po przystąpieniu do komunii poszli na tyły kościoła franciszkanów, gdzie wypluli i podeptali hostię. Widzieli to bogobojni świadkowie i donieśli księdzu. Młodzi ludzie trafili na komisariat, gdzie, jak pisze prasa, przyznali się do winy. Sąd rodzinny uznał, że dopuścili się obrazy uczuć religijnych, ale z racji ich wieku ograniczył się jedynie do zobowiązania ich do właściwego zachowania się w miejscach kultu religijnego i odnoszenia się z szacunkiem do przedmiotów kultu. 16-latek i jego koleżanka mieli ogromne szczęście. Gdyby byli o rok starsi, odpowiadaliby, jak dorośli, z artykułu o obrazie uczuć religijnych przewidującym karę do dwóch lat więzienia.

W jednym z radiowych wywiadów prezydent Krakowa Jacek Majchrowski ujawnił, że rząd Beaty Szydlo, naciska na niego, by wprowadził prohibicję na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Nie chciał ujawnić szczegółów. Sprawa jest delikatna, bo z nieoficjalnych źródeł kościelnych wiadomo, że Kościół wcale nie pragnie prohibicji na ŚDM, świadom, że młodzi pielgrzymi są też ludźmi i potrzebują się napić. Przy okazji wspomina się o papieżu Franciszku, który uważa, co podkreśla publicznie, że wino jest potrzebne do świętowania. Po raz kolejny rząd Beaty Szydło, tej co syna na księdza wychowała, chce być bardziej papieski od papieża.

Nie mają końca kontrowersje wokół pomnika Chrystusa ustawionego z pompą i w obecności samego Antoniego Macierewicza, ministra obrony narodowej, na terenie parafii Najświętszego Serca Jezusa i św. Floriana na poznańskich Jeżycach. Pomnik stanął bez zgody władz miasta. Kościół i Komitet Odbudowy Pomnika Wdzięczności (którego pomnik Chrystusa jest elementem) utrzymują, że parafia jedynie przechowuje pomnik, który docelowo stanie w innym miejscu. Twierdzą przy tym, że monument nie stoi na cokole, ale obok niego, co wskazuje na prowizoryczny charakter usytuowania pomnika. Strona kościelna uważa, że nie łamie przepisów, na co władze miasta przysłały do parafii nadzór budowlany. Inspektorzy zbadali pomnik i stwierdzili, że ogromna figura jest niezabezpieczona i w każdej chwili może runąć. Dali komitetowi dwa tygodnie na zabezpieczenie pomnika. Kolejny ruch należy do Kościoła.

Zapewne w ramach licytowania się na pobożność z partią Prawo i Sprawiedliwość prezydent Gdańska Paweł Adamowicz razem z klubem Platformy Obywatelskiej w Radzie Miejskiej wystąpili z inicjatywą nadania tunelowi pod Martwą Wisłą imienia zmarłego w ubiegłym miesiącu arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. Inicjatywa spotkała się z krytyka części gdańszczan, który uważają, że tunel nie jest odpowiednim miejscem dla biskupa.

 

Wieści na pożytek pasterzy i owieczek czerpiemy z prasy lokalnej.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.