Motto tygodnia: Duda jest łowcą – ukradł marsz narodowcom.

ico-1
numer 26/2015
Autor: JAN

Z dyskrecją toczy się dochodzenie w sprawie proboszcza niewielkiej parafii leżącej na północ od Poznania, któremu postawiono zarzuty molestowania oraz rozpijania nieletniego ministranta. Prokuratura z Szamotuł, która twierdzi, że zebrała mocne dowody winy kapłana, nie wniosła o jego tymczasowe aresztowanie. Nie wystąpiła nawet o jakikolwiek środek zapobiegawczy, np. zakaz pracy z dziećmi i młodzieżą. Proboszcz, który podobno nie przyznaje się do winy, poprosił przełożonych z kurii poznańskiej o urlop zdrowotny i wyjechał do sanatorium. Według prokuratury nie można w tej sprawie mówić o pedofilii, bo ministrant, którego ksiądz masturbował, ma ukończone 15 lat. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że ksiądz proboszcz lubił opowiadać ministrantom dowcipy o seksualnym podtekście, a w prywatnych rozmowach dowodził, że wspólna masturbacja to wyraz głębokiej męskiej przyjaźni. Poznańska kuria zapewnia, że jeśli zarzuty się potwierdzą, to proboszcz nie będzie mógł wykonywać żadnych zadań duszpasterskich. Pozostanie mu skrobanie marchewy.

Zarzuty nawiązania za pomocą internetu kontaktu z małoletnim i doprowadzenia go do poddania się innej czynności seksualnej postawiła prokuratura z Poznania pochodzącemu z Gniezna Rafałowi P., katechecie jednej z poznańskich szkół. Katecheta przyznał się do winy i został aresztowany na 3 miesiące. Nie wyraził jednak skruchy i podobno nie widzi nic złego w swym postępowaniu, bo do zbliżeń miało dojść za zgodą jego małoletniego partnera. W komputerze katechety znaleziono materiały pornograficzne. Rafał P. w przeszłości był słuchaczem seminarium duchownego. Był też działaczem Platformy Obywatelskiej w Gnieźnie. Startował bez powodzenia w wyborach do rady miasta, podobnie jak w wyborach parlamentarnych w 2011 r. Po ujawnieniu skandalu został usunięty z partii. Śledczy sprawdzają, czy katecheta miał podobne kontakty z innymi dziećmi.

W obliczu skandalu obyczajowego biskup diecezji zamojsko-lubaczowskiej podjął decyzję o odwołaniu z urzędu proboszcza ks. Stanisława G. z parafii w Kalinówce w gminie Skierbieszów. 50-letni kapłan ze stopniem naukowym doktora teologii został oskarżony o seksualne molestowanie dziewczynek ze szkoły podstawowej w Sulmicach, które przygotowywał do pierwszej komunii. Prokurator postawił księdzu 5 zarzutów, ksiądz przyznał się do trzech. Biskup wycofał księdzu misję kanoniczną, czyli prawo do nauczania religii. Rzecznik diecezji zapewnił, że „diecezja podejmuje wymaganą współpracę z wymiarem sprawiedliwości w celu należytego wyjaśnienia sprawy”. Dochodzenie w sprawie seksualnych ekscesów kapłana może się przedłużyć, bo Stanisław G. twierdzi, że leczył się psychiatrycznie, prokuraturze potrzebna więc będzie opinia biegłych psychiatrów i seksuologów.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.