Motto tygodnia: Opozycja podzielona, a Kaczor ze śmiechu kona.

ico-1
numer 25/2019
Autor:

Warto pochylić się nad sylwetką nowego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. To wierny, oddany i najbardziej zaufany pracownik Zbigniewa Ziobry. Romanowski jest numerariuszem Opus Dei, tajemniczej i kontrowersyjnej instytucja Kościoła katolickiego. W krajach, gdzie działa, przypisuje jej się ogromne wpływy w kręgach polityczno-biznesowych. Numerariusze, choć są osobami świeckimi i pracują zawodowo, żyją w celibacie i mieszkają w ośrodkach Opus Dei – oddzielnych dla kobiet i mężczyzn. Umartwiają się, nosząc na udach drucianą kolczatkę i biczując się. Numerariusze oddają swój majątek Opus Dei, a także przekazują tej organizacji zarobki. Przez awansem na wiceministra Romanowski prowadził Pracownię Liderów Prawa, gdzie za publiczne pieniądze i pod patronatem Ziobry wykuwano nowe kadry dla Ministerstwa Sprawiedliwości. To wszystko razem może wydawać się śmieszne, ale jest groźne.

 

Ochrona dzieci i młodzieży była głównym tematem zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Na obrady przybył abp Charles Scicluna, arcybiskup Malty, sekretarz pomocniczy Kongregacji Nauki Wiary, zwany „Terminatorem Franciszka”. Po wizycie Scicluny w Chile na podobnej imprezie tamtejszy episkopat podał się do dymisji. Polski episkopat ocalał, ale Scicluna oświadczył na konferencji prasowej: „Skierowałem mocne przesłanie do moich braci biskupów”, co w języku Terminatorów oznacza „Jeszcze tu wrócę”.

 

Jakby na złość obradującym biskupom z episkopatu prokuratura w tym samym czasie kazała zatrzymać ks. Waldemara C., proboszcza parafii w Pawonkowie w powiecie lublinieckim. Ksiądz został zatrzymany pod zarzutem przestępstw o charakterze seksualnym, m.in. dopuszczania się tzw. innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej oraz prezentowania jej treści o charakterze pornograficznym. Po przesłuchaniu w prokuraturze w Lublińcu ksiądz został aresztowany, i to aż na 3 miesiące. Sekielski jest winny gehenny dzieciolubnych wśród kleru.

 

Całość na łamach

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.