Motto tygodnia: Pyton grasuje, a policja protestuje.

ico-1
numer 25/2018
Autor:

Dobrych katolików i patriotów czekają kolejne – nie tylko piłkarskie – ale teatralne emocje. Na tegorocznym festiwalu Malta w Poznaniu doszło do premiery spektaklu „Mesjasze (albo skoro nie zostało nam już nic do wierzenia, to czy wolno nam podważać coś, w co na nowo moglibyśmy uwierzyć?)” – koprodukcja festiwalu Malta i Teatru Zagłębia w Sosnowcu. Spektakl jest inspirowany powieścią Węgra György’ego Spiró. „Mesjasze” są o towiańczykach, czyli sekcie założonej w Paryżu przez polskich emigrantów, skupionej wokół Andrzeja Towiańskiego. Jej członkowie wierzyli w wyjątkową rolę Polski w dziejach świata i szybkie nadejście Królestwa Bożego. Wśród zwolenników Towiańskiego był Adam Mickiewicz. Książka wzbudziła dość liczne kontrowersje, ośmieszając zadufanie Polaków, że swym cierpieniem zbawimy Europę i cały świat, oraz pokazując Mickiewicza jako rozbuchanego seksualnie histeryka. Spiró dostał zakaz korzystania z polskich archiwów. Zakazu grania spektaklu w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu należy się spodziewać po wakacjach, jak tylko spektakl wejdzie do codziennego repertuaru. Podobnie jak to było z „Klątwą” w warszawskim Teatrze Powszechnym.

 

W Szczecinie odsłonięto pomnik nieżywego prezydenta Kaczyńskiego. Odsłonięcie poprzedziła msza. Po wyjściu z kościoła niektórzy katolicy i patrioci obrzucili wyzwiskami stojących za barierkami członków KOD. Pokazali kodziarzom środkowe palce, zapewne w ramach przekazywania sobie „znaku pokoju”. Najwyraźniej msza ich uduchowiła, a Duch Święty zesłał łaskę miłosierdzia.

 

Jeśli weszłaby w życie poprawka do ustawy zgłoszona przez Prawicę Rzeczpospolitej, to dobrym chrześcijanom trudniej będzie szafować wyzwiskami po wyjściu z kościoła. Odsunięcie politycznych manifestacji o co najmniej 200 m od gmachów kościołów, kaplic i cmentarzy – taką poprawkę do ustawy Prawo o zgromadzeniach zaproponowała Prawica Rzeczypospolitej. Ma to zapewnić spokojny przebieg uroczystości o charakterze religijnym. Wpływ na tę inicjatywę miały niewątpliwie „czarne protesty”, podczas których niektóre z działaczek organizacji feministycznych wieszały na drzwiach kościołów taśmy, jakimi policja czy straż pożarna odgradza miejsca wypadków. Rodzi się pytanie, czy obywatele mogą zgłosić projekt odsunięcia obrzędów religijnych o 200 czy 500 m od swoich domów, aby nie musieć słuchać np. religijnych zawodzeń?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.