Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
numer 22/2016
Autor: JAN

Z okazji odejścia na emeryturę arcybiskup przemyski Józef Michalik wystosował list do wiernych. Poświęcił go głównie chwaleniu samego siebie i swoich kościelnych dokonań. Najciekawszy i najprawdziwszy był fragment, w którym Michalik napisał, że pragnie przeprosić wszystkich, którym nie dał dobrego przykładu, zgorszył lub sprawił przykrość. Zapewnił, że chce wynagrodzić Bogu i ludziom niedostatki i grzechy jego kapłańskiego posługiwania. Dobrze chociaż, że Michalik ma świadomość, że za takie czyny jak obrona księdza pedofila z Tylawy, zaszczucie policjanta, który śmiał wystawić mu mandat, czy obciążanie dzieci winą za pedofilię księży, odpowie kiedyś przed swoim nieistniejącym Bogiem.

W niedzielnej mszy w katedrze w Gnieźnie uczestniczyły 3 dziewczyny ubrane w czarne stroje przypominające nikaby. Dopiero w momencie przyjmowania komunii i składania pokłonów przed ołtarzem zorientowano się, że dziewczyny nie są muzułmankami. Okazało się, że przebrały się one na potrzeby teatralnego performance’u organizowanego przez Teatr im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie w ramach warsztatów dla młodzieży i projektu „Restart – łańcuch sztuki”. Organizatorzy performance’u wyjaśniają, że nie chodziło im o obrażanie uczuć religijnych, lecz jedynie o zwrócenie uwagi na nieakceptowanie przez większość ludzi obcych i innych. Twierdzą, że punktem wyjścia dla warsztatów edukacyjnych był temat azylantów politycznych. Wydarzenia w katedrze wzbudziły oburzenie katolików. Ks. Zbigniew Przybylski, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie, oświadczył, że happening odbył się bez wymaganej zgody kurii.

Ksiądz z Wągrowca odmówił pogrzebu zmarłemu kilkutygodniowemu dziecku. Dziadkowi i ojcu dziecka, którzy przyszli na plebanię z prośbą o pochowanie chłopczyka, oświadczył, że nie przyjmują księdza po kolędzie, a ponadto młodszy z mężczyzn nie ma ślubu kościelnego. „Pan nie jest żadnym ojcem i pan nie może być ojcem, bo z akt wynika, że nie ma pan ślubu kościelnego, a kto nie ma ślubu kościelnego, nie może być ojcem” – powiedział katabas. Ostatecznie dziecko zostało pochowane przez kapłana z innej parafii. Dziadek chłopczyka zapowiada skargę do prymasa, Episkopatu Polski, a nawet do papieża.

 

Wieści na pożytek pasterzy i owieczek czerpiemy z prasy lokalnej.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.