Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

ico-1
numer 20/2015
Autor: JAN

Policjanci z Hrubieszowa patrolowali drogi w gminie Dołhobyczów. W miejscowości Hulcze zatrzymali do rutynowej kontroli auto marki Renault. Za kierownicą siedziała osoba duchowna. W trakcie rozmowy z kapłanem policjanci nabrali podejrzeń co do jego trzeźwości. Przełamali strach przez Panem Bogiem i podali księdzu alkomat. Wynik, ponad promil, potwierdził ich przypuszczenia. Przyłapany na jeździe po pijaku 49-letni ksiądz jest proboszczem jednej z parafii w gminie Dołhobyczów. Nie zaprzeczał, że spożywał tego dnia alkohol, jednak tłumaczył, że było to tylko jedno piwo. Moc jednego piwa jest w Polsce bardzo różna. Są kufle dające 3 promile.

W wypadku motocyklowym zginął 20-letni mieszkaniec Woli Zgłobieńskiej. W dniu pogrzebu doszło do zgrzytu, albowiem proboszcz odmówił odprawienia mszy na cmentarzu. Argumentował jasno i prosto. Nie odprawi mszy, bo nieboszczyk nie chodził do kościoła. Koledzy zmarłego próbowali interweniować, ale proboszcz nawet nie raczył wyjść do nich przed plebanię i porozmawiać. Pogrzeb poprowadził inny ksiądz. Koledzy zmarłego zapowiedzieli, że będą interweniować w kurii rzeszowskiej. W gruncie rzeczy nie wiadomo po co. Ks. Tomasz Nowak, rzecznik kurii, wyjaśnia, że ksiądz ma prawo odmówić nie tylko mszy na cmentarzu, ale i pogrzebu w święconej ziemi. – Jeżeli proboszcz uzna, że są spełnione okoliczności, które uzasadniają nieodprawianie mszy, to może tak zdecydować. Proboszcz ograniczył formę uroczystości, w ten sposób dał znak, że ma zastrzeżenia do postawy zmarłego – twierdzi rzecznik kurii. Kiedyś przechlapane mieli Żydzi i cykliści. Teraz motocykliści.

Jak można było się tego spodziewać, białostocki kler przeforsował, wbrew protestom mieszkańców, projekt budowy nowego kościoła w Ignatkach. Zostało to już nawet przyklepane, bo abepe Edward Ozorowski poświęcił krzyż oraz plac pod budowę kościoła, a następnie odprawił tam mszę. Mieszkańcy Ignatek gorąco protestowali przeciwko pomysłowi obdarzania ich nową świątynią. Argumentowali, że kościół ma powstać na szczycie wzgórza, na którym kiedyś znajdował się cmentarz ewangelicki. Mówili, że mają w pobliżu kilka innych kościołów. Nowa parafia oprócz Ignatek ma objąć Hryniewicze i Śródlesie. Mieszkańcy tych miejscowości mają po drodze do projektowanego kościoła w Ignatkach 2 inne, w Białymstoku i Kleosinie. Mieszkańcy tych miejscowości już zadeklarowali, że nie interesuje ich ta budowa i nie będą się do niej dokładać. Kościół odpowiada na te rzeczowe argumenty charakterystycznym dla siebie bełkotem. – Będziecie mogli doświadczać w szczególny sposób tej bliskości Boga, gdy zamieszka obok was, gdy stanie się waszym sąsiadem, gdy będzie obecny wśród was w Najświętszym Sakramencie – prawił w czasie mszy świętej na miejscu budowy ksiądz Kralka.

 

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.