Motto tygodnia: Czyżby Szydło z pieca spadło?

ico-1
numer 16/2017
Autor:

Ku niemiłemu zaskoczeniu klerykałów i dewotów, zwłaszcza zasiadających w polskim Sejmie, prymas Polski abp Wojciech Polak sprzeciwił się przyjęciu przez Sejm RP tzw. uchwały fatimskiej upamiętniającej setną rocznicę objawień Matki Boskiej w Fatimie. „Takie akty powinny być w kościele, a nie w Sejmie. Akty ściśle religijne nie powinny być wykorzystywane do tego, że będziemy tak czy inaczej odczytywać naszą społeczną rzeczywistość” – powiedział prymas, przypominając zarazem, że Pan Bóg wymaga od wierzących nie aktów strzelistych i deklaracji, ale przede wszystkim chrześcijańskiej postawy. Po wypowiedzi Polaka inicjatorzy uchwały nabrali wody w usta. Uchwała fatimska została przyjęta głosami 245 posłów, 27 było przeciw, a 11 wstrzymało się od głosu. Wcześniej Sejm odrzucił wniosek klubu nowoczesnej o odrzucenie uchwały. Klub PO nie wziął udziału w głosowaniu. Dlaczego prymas nie dał PiS-owi po nosie przed głosowaniem? Było z góry zapowiadane.

 

Arcybiskup senior Juliusz Paetz, bohater głośnego seksskandalu w polskim Kościele, koncelebrował wraz z metropolitą poznańskim abepe Stanisławem Gądeckim mszę w Wielki Czwartek w katedrze w Poznaniu. Jak pamiętamy, jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II Watykan zabronił Paetzowi nie tylko przewodniczenia publicznym uroczystościom, ale także udzielania sakramentów, głoszenia kazań, konsekrowania kościołów i ołtarzy. W zeszłym roku Paetz zapowiedział, ze weźmie udział w uroczystościach 1050. rocznicy chrztu Polski, ale po interwencji Watykanu zrezygnował. Kuria poznańska wydała wówczas oświadczenie, w którym przypomniała Paetzowi, że „Ojciec Święty zdecydowanie ponawia zaproszenie do życia w odosobnieniu, w postawie skruchy i modlitwy”. Obecność Paetza na mszy wielkoczwartkowej wygląda jak jawne rzucenie wyzwania Watykanowi. Zarówno episkopat, jak i kuria odmówiły komentarza w tej sprawie.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Polacy, zaprawdę powiadam Wam,
    – myślenie nie boli. – Religia, czyli ideologia konsekrowanych pasożytów, oparta na bliskowschodniej Baśni z Tysiąca i Jednej Nocy, jest jednym ze sposobów na okradanie ludzi naiwnych. To jest obrzydliwe. Wiedzą ci szamani jak jest ludziom ciężko a mimo to szantażują i wyłudzają ciężko zarobione pieniądze w zamian za urojoną i obłudną gwarancję jakiegoś zbawienia.