Motto tygodnia: Nie bądź leniem, nie bądź chory i zapieprzaj na wybory.

ico-1
numer 16/2019
Autor:

Nauczyciele strajkują, hierarchia kościelna oficjalnie milczy w tej sprawie, ale głos zabierają pomniejsi księża. Ks. Marcin Kołodziej z parafii Świętej Rodziny – jednocześnie katecheta w Zespole Szkół nr 9 we Wrocławiu – odniósł się do strajku nauczycieli. Opublikował na fejsiku wpis, w którym demaskuje strajkujących: „I dobrze, że tak wielu nauczycieli się ujawniło. Będziemy wiedzieć, kto z nami, a kto przeciwko nam – jak sugerował Pan Jezus w Ewangelii”. Zaznaczył, że nauczycielom wsparcie katechetów – też w jakimś stopniu nauczycieli – się nie należy, bo niektórzy nauczyciele wcześniej ściągali krzyż ze ścian w szkołach. Ks. Marcin uznał, że większość nauczycieli we Wrocławiu to lewacy.

 

Ks. Jacek Bram z Ustrzyk Dolnych, katecheta w Zespole Szkół Licealnych im. J. Piłsudskiego, także postanowił pouczyć strajkujących nauczycieli, pisząc: „Gorsząca jest postawa strajkujących, którzy zdradzili swoją misję dla trzydziestu srebrników. Judasz też odszedł od Chrystusa nie dlatego, że chciał przejść na stronę Jego wrogów, ale dlatego, że chciał mieć więcej pieniędzy”. I dopytuje się, co w zamian? „Lewica? Liberałowie? A może ideologia gender i ci, którzy chcą zniszczyć resztki wiary jaka tkwi jeszcze w narodzie?!”.

 

Ks. Grzegorz Nenca z parafii w Jeżewie (województwo kujawsko-pomorskie) obcyndalał się mniej, dając upust swojej antybelferskiej fobii na kazaniu w kościele. W niedzielę palmową wywalił, że nauczyciele są niemądrzy, bo domagają się 1000 zł podwyżki „za nic”. Ks. Nenca jest szkolnym katechetą. Powiedział, że on nigdy takiej kwoty jednorazowo nie dostał. Jak to? To w Jeżewie śluby, chrzciny i pogrzeby chodzą taniej?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.