Motto tygodnia: Z jednej strony sejmowe wojska, z drugiej – kulawa Ochojska.

ico-1
numer 16/2018
Autor:

Prezes ojczyzny spotkał się z prezesem biskupów, czyli – jak informuje portal „Wirtualna Polska” – Kaczyński rozmawiał z Rydzykiem. O czym, nietrudno zgadnąć – Kaczor nie chce, aby mu tatko dyrektor bruździł w swoich mediach i w Sejmie, a Rydzyk chciałby, aby urzędnicy w ministerstwach i menedżerowie w spółkach skarbu państwa jeszcze bardziej przyjaznym okiem patrzyli na jego potrzeby inwestycyjne. Krótko mówiąc, Kaczyński chce za pieniądze wykupić od Rydzyka jego chęć posiadania władzy. Oczywiście – i wszyscy to rozumieją – to tylko chwilowy taktyczny sojusz, bo Rydzyk skasuje, ile się da, ale z wyrzeczenia się władzy przecież nie zrezygnuje.

 

Centrum Monitoringu Wolności Prasy prawicowego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wydało oświadczenie, w którym broni tatkę Rydzyka przed politykami PO. Zdaniem SDP Platforma Obywatelska naruszyła zasadę wolności słowa poprzez „nieuzasadnione podważanie wiarygodności osób pracujących w środkach masowego komunikowania”. Chodzi o billboardy PO z wizerunkiem założyciela Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz informacją: „Tadeusz Rydzyk wziął 94 mln zł dotacji”. Według Centrum Rydzyka pomówiono, gdyż jako zakonnik „nie posiada majątku osobistego, nie pobiera wynagrodzenia i jako osoba prywatna nie otrzymuje żadnych środków z dotacji”. Swoją drogą Rydzyk jest w ubóstwie bardzo podobny do Kaczyńskiego. On także niewiele posiada i jest tylko zwykłym posłem. Czy doczekamy się kiedyś oświadczenia SDP broniącego zwykłego zakonnika Rydzyka przed szeregowym posłem Kaczyńskim? Albo na odwrót?

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.