Motto tygodnia: Wpadki, pomyłki i byki – Duda poleciał do Ameryki.

ico-1
numer 34/2017
Autor:

Biskupi polscy coraz raźniej zabierają się za wywieranie nacisku na rząd, aby wprowadził zakaz handlu w niedziele. Metropolita katowicki abp Wiktor Skworc podczas homilii w sanktuarium w Piekarach Śląskich stwierdził: „Rodzina potrzebuje nie tylko pomocy finansowej, czyli programu »500 plus«, ale także czasu dla siebie. Potrzebuje programu »Niedziela plus«”. I zwrócił się bezpośrednio do minister Elżbiety Rafalskiej, od której zażądał „więcej empatii wobec kobiet, które zmuszane są do pracy w niedzielę”. Oraz dowalił z drugiej mańki, mówiąc, że zwlekanie z wprowadzeniem zakazu handlu w niedzielę to nic innego jak „lekceważenie Polaków”. Projekt zakazu został złożony przez „Solidarność” już jakiś czas temu, ale leży zamrożony. Ponieważ nie sądzimy, aby Skworc strzępił sobie ozór nadaremno, wiemy, czym będziemy się pasjonować jesienią. Kaczyński nie ucieknie od tematu. Kruchta nie pozwoli.

 

Antoni Macierewicz chce, aby jeszcze w tym roku weszła w życie ustawa, która pośmiertnie pozbawi stopni oficerskich generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. A tu niespodzianka! Arcypisowski arcybiskup Sławoj Leszek Głódź (w stopniu generała dywizji) wyraził głośno sprzeciw: „Kto nie żyje, niech odpoczywa w pokoju. Trzeba zostawić ten temat. To otwieranie pola do dyskusji. A pożytku z tego będzie niewiele”. I przypomniał, że odprawił za generała Jaruzelskiego mszę, podczas której „polecił Jego bogate życie Bożemu Miłosierdziu”. Kruchta najwyraźniej woli realne sukcesy – wolne od handlu niedziele – niż symboliczne i nic niedające.

 

Abepe Głódź jest nie tylko metropolitą i generałem dywizji, ale także ma uprawnienia do kierowania kombajnem. Jak co roku w sierpniu, udał się na króciutki urlop do wsi Bobrówka na Podlasiu, skąd pochodzi. Tam wlazł na kombajn, dał się obfotografować ze wszystkich stron, a w mediach papierowych i elektronicznych pojawiły się informacje, że Głodź „przy żniwach” „przyłączył się do prac w polu”, „spędza pracowite wakacje”. To oczywiście lans i gra na ocieplenie wizerunku. Głódź do Bobrówki zjechał na 2 dni. Długo kombajnem nie pojeździł.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • General Glotz Kartei sie, ze jak sie wladzunia zmieni, to i jego generalskie szlify zostana zdjete. Kiepsko wyglada kucie po nagrobkach, jeszcze gorzej utrata generalskiej emerytury.

    • No i to jest bolesne! Jestem z wojska plut. pchor. (trzy bele i służba w niedziele) i zapewniam, że nigdy mu honoru nie oddam, bo nigdy też i on nie był podchorążym, kadetem nawet, podoficerem, później oficerem i jemu pierwszemu należy zdjąć stopień wojskowy do szeregowca, a nie pastwić się nad trupami Jaruzelskiego i Kiszczaka. (satysfakcja nekrokrofila). Jacy byli tacy byli, ale uczciwie do stopnia się dosłużyli. Nie tak jak niebiański zapijaczony opas.

  • powimien jeszcze miec uprawnienienia jako furman zbatem w reku

  • I po co nam kler jak boga nie ma i nie było, czy aby nie po to by ludek głupiutki trzymać u pyska