Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
numer 14/2017
Autor:

Dostał w ryj od księdza uczeń z gimnazjum nr 35 w Łodzi, który uczestniczył w rekolekcjach dla szkół prowadzonych w kościele św. Alberta Chmielowskiego. Nie wiadomo, czy gimnazjalista nadstawił kapłanowi drugi policzek. Z relacji uczestników rekolekcji wynika, że ksiądz nie mógł zapanować nad uczniami, którzy najwyraźniej ignorowali kapłana i jego nauczanie. Ksiądz przyznaje, że pękły mu nerwy i przeprosił. Łódzka policja wszczęła postępowanie w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej. Nie wiadomo jednak, czy matka uderzonego przez księdza ucznia wniesie sprawę do sądu. To zależy od tego, czy bardziej kocha syna, czy kler.

Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 14 w Rzeszowie wystąpił do rzecznika dyscyplinarnego w podkarpackim kuratorium oświaty w sprawie szkolnego katechety. Rodzice uczniów z klasy, w której uczy katecheta, skarżą się, że ksiądz pstrykał palcami dzieciom w uszy, szarpał je za uszy i przeklinał w obecności podopiecznych. Kuratorium wszczęło postępowanie wyjaśniające. Ma 3 miesiące na zastanowienie się, czy ucho ucznia jest tak nietykalne jak jego odbyt.

Do Sejmu wpłynął, jak wiadomo, projekt ustawy o ustanowieniu 14 kwietnia świętem państwowym – „Świętem chrztu Polski”. Inicjatorem projektu i wnioskodawcą jest poseł Jan Klawiter (wybrany z list PiS, obecnie niezrzeszony), kawaler Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie. Poseł utrzymuje, że jego projekt poparło kilkoro posłów z PiS, Kukiz’15, z PSL, a nawet z Nowoczesnej. „W dobie kruszenia podstaw, na których zbudowany jest nasz byt narodowy i państwowy, w dobie niepewności i obawy o naszą przyszłość, o jutro naszych dzieci, powinniśmy pamiętać o rocznicy chrztu Polski” – pisze w uzasadnieniu projektu Klawiter, który ubolewa nad znikomą obecnością tego historycznego faktu w społecznej świadomości i utrzymuje, że pomimo zeszłorocznych hucznych obchodów 1050-lecia tego wydarzenia rodacy wciąż mało o nim wiedzą. Święto chrztu nie byłoby dniem wolnym od pracy, lecz jedynie dniem refleksji i zadumy nad doniosłością i cywilizacyjną wagę decyzji Mieszka I. Poseł Klawiter jest przekonany, że jego projekt znajdzie poparcie większości parlamentarnej. Obawiamy się, że ma rację.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Jak chodziłem do szkoły nauczycielka pizgała po łbach drewnianą linijką jak była na wyposażeniu sal matematycznych. Robiła to z dużym zaangażowaniem.Przynajmniej był spokój i skupienie na przedmiocie nauczania. Dzisiaj gównarzeria nawet nie wie po co jest w szkole.