Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
numer 12/2016
Autor: JAN

3 lata więzienia bez przeprowadzania rozprawy sądowej zaproponował dla siebie ks. Adam W., 45-letni, były już proboszcz parafii w Żarczycach Dużych w powiecie jędrzejowskim. Ksiądz ma na sumieniu obcowanie płciowego i inne czynności seksualne z 14-letnią dziewczyną, kilka gwałtów na tej samej nieletniej, już wtedy 15-latce, oraz pozbawienie jej wolności. Oprócz tego kapłan proponuje dla siebie zakaz kontaktu z pokrzywdzoną przez 5 lat oraz 3-letni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela religii. Ksiądz czeka na odpowiedź sądu. Decyzja będzie dotyczyć tylko pierwszego z zarzutów. W sprawie zgwałceń i pozbawienia wolności trwa śledztwo. Ksiądz został zatrzymany we wrześniu zeszłego roku. Kielecka kuria wyraziła ubolewanie i przeprosiła wiernych. Przekazała też sprawę pedofila Stolicy Apostolskiej.

Ks. Leszek L., wikariusz parafii św. Heleny w Nowym Sączu, jest podejrzany o próbę uwiedzenia gimnazjalistki. Dochodzenie prowadzi prokuratura w Nowym Sączu, która sprawdza, czy doszło do przestępstwa, jakim jest składanie dzieciom poniżej 15. Roku życia za pomocą sieci teleinformatycznych propozycji obcowania seksualnego. Kłopoty ksiądz zawdzięcza dwóm dociekliwym uczniom, którzy na internetowym czacie znaleźli rozmowy księdza z dziewczynką, która nie miała 15 lat. Roztropni chłopcy zakablowali księdza najpierw innemu księdzu, a następnie – dla pewności, że sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan – poinformowali prasę. W czasie rozmów ksiądz nagabywał dziewczynkę i proponował m.in. wspólny prysznic. Po ujawnieniu sprawy ksiądz opuścił parafię. Według kurii tarnowskiej zrobił to z przyczyn osobistych. Biskup powołał specjalnego delegata, który zbada sprawę. O rozmowach księdza z uczennicą wiedział podobno dyrektor szkoły, do której uczęszczała. Utrzymuje, że nie zawiadomił organów ścigania, bo nie życzyli sobie tego rodzice dziewczynki. Prokuratura sprawdza, czy miał prawo tak postąpić.

Nie wiadomo dlaczego aż 10 lat więzienia grozi 19-letniemu mieszkańcowi Przemyśla, który w grudniu zeszłego roku włamał się do kaplicy miejscowego szpitala i ukradł relikwiarz ze szczątkami św. ojca Pio. Po pewnym czasie bezbożny nastolatek skontaktował się z proboszczem i oddal mu relikwiarz. Twierdził, że przypadkowo go znalazł. Prawda, jak ustaliła policja, była jednak inna. Bezbożnik myślał, że sprzeda relikwie z zyskiem. Tymczasem nie mógł ich sprzedać, bo po nagłośnieniu sprawy przez media nikt nie chciał ich kupić. Złodziej przyznał się do winy. W oczekiwaniu na proces ma dozór policyjny. Relikwiarz z prochami świętego wrócił do kaplicy.

Wieści na pożytek pasterzy i owieczek czerpiemy z prasy lokalnej.

 

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.