Motto tygodnia: Z jednej strony sejmowe wojska, z drugiej – kulawa Ochojska.

ico-1
numer 10/2018
Autor:

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w jednej ze swoich ostatnich homilii wyraził opinię, że „kapłani mają prawo do osobistych poglądów”. Natomiast „prawa kapłana do ujawniania własnych wyborów są ograniczone przez wymogi jego posługi kapłańskiej”. Przekładając z kościelnego na polski – księża nie mają się wpierdalać do polityki ani pyszczyć za konkretnymi partiami. Z jednej strony ta wypowiedź może cieszyć, z drugiej rozumiemy, że to tylko takie gadanie i na pewno nie dotyczy ojca Rydzyka, który jest sporą częścią polskiego Kościoła.

 

Nieco odmiennego zdania jest bp Tadeusz Pieronek, który udzielił wywiadu „Newsweekowi”. „Przede wszystkim upominam się o to, by biskupi mówili” – powiedział. „Mamy obowiązek sprzeciwiać się, gdy dzieje się zło, odżegnywać się od kłamstwa”. Jakie zło się dzieje? „Kościół w Polsce stał się partyjny i hierarchowie milczą, gdy PiS niszczy sądownictwo czy wprowadza szkodliwą ustawę o IPN” – mówi Pieronek. O Matko Boska, co ten Pieronek wygaduje? To już nie wiadomo, co Kościół ma robić: milczeć czy gadać? Gadać, że PiS jest cacy.

 

Przemówił także abp Wiktor Skworc, przewodniczącego Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. Wyraził zadowolenie z powodu ograniczenia w Polsce handlu w niedziele. Oburzył się jednak przy okazji na wszystkie głosy krytyczne związane z wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele. Apeluje, aby na „na wartość świętowania niedzieli spojrzeć całościowo – aspekt ekonomiczny jest tylko jednym z wymiarów poruszanej kwestii”. „Tymczasem w problematyce świętowania niedzieli zawiera się wielkie bogactwo treści duchowych i duszpasterskich”. Skworc najwyraźniej myśli, że gdy zamkną sklepy, ludzie pójdą do kościołów. Oj, naiwny, naiwny ten Skworc jak dziecko. Nie zapełnią się kościoły klientami.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.