Motto tygodnia: Czy Kościół zmieni pedofilskie trzęsienie ziemi?

ico-1
Autor:

W Gdańsku na przystanku autobusowym przy Międzygwiezdnej ktoś zgubił uzbrojony ręczny granat obronny F-1. Właściciel zguby proszony jest o kontakt z najbliższą jednostką policji.

 

W Chodzieży po trzech miesiącach śledztwa policja ujęła 51-latka, który ze stacji benzynowej uprowadził naczepę wypełnioną chipsami o wartości rynkowej 130 tys. zł. Co się z chipsami stało, nie wiadomo. Zaryzykujemy, że w rezultacie konsumpcji uległy defekacji. Pozostaje mieć nadzieję, że zdarzyło się to w okresie przydatności do spożycia.

 

Pan Jerzy z ulicy Paryskiej w Warszawie pewnego dnia wyszedł z domu schodami, ale gdy wrócił, okazało się, że schodów już nie ma, choć były tam przez ostatnie 50 lat. Pan Jerzy od momentu tajemniczego zniknięcia schodów wchodzi do mieszkania po drabinie, co nie jest łatwe dla kogoś w wieku 67 lat. Właścicielka kamienicy, w której mieszkanie ma pan Jerzy, ustami swojego adwokata wyjaśniła, że schody zniknęły zgodnie z prawem, ponieważ znajdowały się na terenie przydomowego ogrodu nienależącego do mieszkania należącego do pana Jerzego.

 

Mieszkańcy ulicy Jabłonki w Kaczycach, gdzieś w okolicach Zebrzydowic, wezwali oddział ratownictwa medycznego oraz policję, ponieważ ich sąsiad dawał znaki życia, ale znajdował się wstanie bez świadomości. Próba wyważenia drzwi do mieszkania się nie powiodła, ponieważ były otwarte. Przybyły na miejsce lekarz, opierając się na całej swojej medycznej wiedzy, stwierdził, że brak świadomości mężczyzny, któremu sąsiedzi poświęcali tyle troski, jest spowodowany tym, że śpi. Śpiący został zabrany do szpitala, a potem będzie się tłumaczył ze swojego ekstrawaganckiego zachowania.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.