Motto tygodnia: Pies z kulawą nogą by tej sztuki nie pamiętał, gdyby "Klątwa" przez czarnych nie była przeklęta.

ico-1
Autor: D.J.

Przed Sądem Rejonowym w Białymstoku ruszy proces dwóch 20-latków Marcina G. i Kamila P., którzy w lipcu zeszłego roku ciężko pobili 53-letniego mężczyznę, bestialsko go zgwałcili gałęziami i porzucili nagiego na trawniku przy dworcu PKS. Nieprzytomnego mężczyznę i zakrwawione gałęzie znaleźli nad ranem przechodnie. 53-latek odniósł bardzo poważne obrażenia zewnętrzne i wewnętrzne. Jeszcze tej samej nocy sprawcy pobili innego mężczyznę, któremu ukradli 20 zł.

Pokłócił się z dziewczyną z Białegostoku 27-latek z Ostrołęki. Wychodząc od niej, zagroził w progu, że popełni samobójstwo. Dziewczynę mało to obchodziło, ale na szczęście dowiedział się o tym jej znajomy, który powiadomił policję. Policja rozpoczęła poszukiwania i ustaliła, że 27-latek wysiadł z taksówki w okolicy Zawad. Dzięki psu tropiącemu odnaleźli go w polu. Nagiego, wychłodzonego, z obrażeniami nóg. 27-latek trafił do szpitala na oddział dla zakochanych.

Do apteki przy ul. Skłodowskiej w Puławach wszedł zamaskowany mężczyzna z bronią w ręku. Zażądał konkretnych leków i pieniędzy. Uciekł z częścią łupu, bo spłoszyła go klientka. Został zatrzymany. 18-latek z powiatu zwoleńskiego wyjaśnił, że od roku jest chory i chciał zażyć leki, które podawano mu w szpitalu. Ponieważ leki były na receptę, wpadł na pomysł napadu na aptekę. Pistolet, którym się posłużył, był plastikową zabawką na kulki, co nie zmienia faktu, że 18-latek odpowie przed sądem za rozbój.

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strona główna