Motto tygodnia: Gwałt, rety, co się dzieje? Prąd drożeje? Nie drożeje.

ico-1
numer 48/2018
Autor:

Dyżurnemu straży miejskiej w Toruniu, mieście miłosiernego ojca Tadeusza, zgłoszono, że bezdomny leży na ziemi, a jest przecież zimno. Funkcjonariusz wykazał się znajomością konstytucji i wyjaśnił interwentowi, że Polska to wolny kraj i każdy może spać, gdzie chce. Spowodowało to oburzenie opinii publicznej, do której wyciekło nagranie rozmowy ze strażnikiem. W następstwie wycieku w straży municypalnej wszczęto wewnętrze postępowanie wyjaśniające, który to strażnik był taki mądry. Niesłusznie z resztą. Jak się okazało, bezdomny smacznie przespał noc leżąc na betonie, a następnego ranka cały i zdrowy wrócił do beztroskiej bezdomności.

 

Poszukiwany listem gończym za przestępstwa zagrożone karą do lat 5 chciał wrócić na uczciwą drogę i przestać zarabiać pieniądze w sposób rozbójniczy. Wynajął się więc wraz z samochodem w jednej z warszawskich kompani taksówkowych. Został jednak zatrzymany do kontroli drogowej. Podczas pracy suszarkowcy stwierdzili, kto on i zacz. Taksówkarz odjechał z piskiem opon. Ścigany przez hordę radiowozów porzucił samochód. Zbiegł na piechotę. Jak ktoś raz zszedł z drogi cnoty, wybierając grzech i występek, niełatwo jest wrócić na właściwe tory.

 

Obywatelską postawą wykazał się pracownik stacji benzynowej w Chełmie przy ul. Armii Krajowej. Ujrzawszy tankującego do kanistrów paliwo i płacącego służbową kartą paliwową miejscowego inspektora Państwowej Inspekcji Pracy, odebrał płacącemu kartę i powiadomił stosowne służby. Jak się okazało, nawet będąc inspektorom PIP nie wolno kupować paliwa do prywatnych samochodów za państwowe pieniądze. Ciekawe, jak długo dociekliwy pompowy utrzyma się na stanowisku.

 

Jak podał GUS, o czym poinformował go ZUS, 920 zł na rękę miesięcznie otrzymuje w Polsce 320 tysięcy emerytów i emerytek.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • Co się dziwić pracownikowi stacji naszego „giganta”., Za zatrzymanie karty mają dodatkową stówkę, co przy nędznych pensjach stanowi super dodatek. Przepisy wewnętrzne mówią wręcz o obowiązku zatrzymywania karty w takim przypadku. Również tylko na Orlenie nie wolno poświadcza nieprawdy wpisując numer auta na fakturze, podczas gdy np tankowało się do kanistra 🙂 W przypadku gdyby ktoś z działu kontroli zauważył na monitoringu (a mają dostęp zdalny) jak się cała sprawa odbyła, pracownik mógłby się pożegnać z pracą, a wraz z nim również osoba prowadząca stację…,