Motto tygodnia: Czujesz chęć przemożną pogardzania piłką nożną?

ico-1
numer 42/2017
Autor:

Jakież było zdziwienie Pawła z Lublina, gdy jego najmłodsza 5-letnia córka zaczęła mu mówić per wujku. Wzbudziło to w nim uzasadnione podejrzenia, że ta, którą uważa za córkę, jest bękartem, na którego niesprawiedliwie płaci alimenty. Paweł pobrał od bękarta próbkę organizmu. Zrobił badania DNA potwierdzające jego śmiałe przypuszczenia. Skierował sprawę do prokuratury, która zgodnie z pomysłami polskiego ustawodawcy powinna zajmować się takimi nieprawidłowościami w życiu rodzinnym. Prokurator jednak umorzył sprawę, twierdząc, że próbka pobrana została niezgodnie z prawem. Badania nie można wykonać zgodnie z prawem, bo zgodzić się na nie musi matka dziecka, która się nie zgadza. Wydaje się nam, że obowiązki alimentacyjne w tej sytuacji powinny spaść na Majkę Jeżowską, która przez dekady wmawiała społeczeństwu wokalem, że „wszystkie dzieci nasze są”.

 

W lutym Bartosz R. zastrzelił Edwarda K., który zachowywał się jak żerujące zwierzę. Poruszał się na czworakach i kluczył – zupełnie jak ryjący w ziemi dzik. Teraz sąd w Głogowie musi rozstrzygnąć, czy człowiek może bezkarnie zastrzelić innego człowieka zachowującego się jak dzika świnia. W naszym rozumieniu może. Czekamy na wyrok sądu potwierdzający te przypuszczenia. Ponieważ pewni jesteśmy werdyktu, składamy też wniosek o pozwolenie na posiadanie broni myśliwskiej.

 

W Poznaniu policjant stracił panowanie nad kierownicą i volkswagen t-4 uderzył w tramwaj pełen szkolnej dziatwy, a następnie skosił słup sygnalizatora świetlnego. Mimo że kierowca był trzeźwy, posiadał prawo jazdy, a samochód ubezpieczenie i badanie techniczne, nie uchroniło go to przed tym, co przypadkowe i niezgodne ze zdrowym rozsądkiem.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.