Motto tygodnia: Czy to przejaw bałaganu, szczyt o Iranie bez Iranu?

ico-1
Autor:

70-letnia Wanda B. i 75-letnia Danuta K., mieszkanki warszawskiej Pragi, straciły cierpliwość do ZUS-u. Całkowicie zignorowały głos sumienia i zapomniały treść siódmego przykazania. Obie starsze panie okradały drogerie z markowych perfum w ilościach, które po roku działalności pozwoliły im na zakup nowego mercedesa. Grozi im prawdopodobnie więzienie oraz wiekuiste piekło.

 

Nadal źle zarabiają pielęgniarki, co swoim zachowaniem udowodniła 43-letnia Beata F., siostra z chirurgii ogólnej szpitala przy Stępińskiej w Warszawie. Podczas operacji pacjentki wyjęła z jej torebki kartę płatniczą, wypłaciła z bankomatu 5 tys. zł i zrobiła drobne zakupy. Mimo że rokowania operowanej były kiepskie, w tym przypadku medycyna uczyniła cuda. Wybudzona z narkozy chora przekonać się musiała, że świat lepiej było opuścić.

 

Władze Bielska-Białej zakupiły 2 drony za 33 tys. zł z pieniędzy podatników. Drony wyposażone są we fruwające laboratoria pozwalające na wykrycie spalania nawet jednej butelki PET w domowym palenisku. To skutkować będzie mandatem w wysokości 500 zł. Jeżeli te dwie sztuki okażą się ekonomicznie wydajne, magistrat zamierza wyasygnować na cały bezzałogowy system 250 tys. zł. A więc w Bielsku-Białej palimy oponami, gumowcami i płytą paździerzową, aby nie rozczarować miejscowej władzy.

 

Leśnicy z Nadleśnictwa Cewice znaleźli w lesie 2 tys. zniszczonych opon samochodowych, które nie miały właściciela. Chcieliby je zwrócić, ale nie wiedzą komu. Podpowiadamy, że opony to doskonały materiał opałowy, który używany jest w cementowniach do opalania tzw. pieców cementowych. Nie wiemy, czy robimy słusznie, zdradzając tę tajemnicę, bo gdy nad cementownie nadlecą drony z Bielska-Białej, palić trzeba będzie w nich lasy.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.