Motto tygodnia: Opozycja podzielona, a Kaczor ze śmiechu kona.

ico-1
numer 24/2019
Autor:

Na osiedlu Albertyńskim w Krakowie kilku nieletnich mężczyzn zaatakowało pałką i maczetą 14-letniego chłopca. Maczetą zadali rany cięte w okolicach ręki i nogi, a pałką rany tłuczone głowy, czyli zgodnie z przeznaczeniem tej białej broni. Z ustaleń policji wynika, że opisane kontakty młodzieży nie były przejawem chrześcijańskiej miłości bliźniego, tylko barbarzyńskiej, prymitywnej konkurencji o dominację samców tego samego gatunku.

 

44-latek szalał po Ostrołęce, jeżdżąc samochodem osobowym z prędkością 96 km/h, co nawet w Ostrołęce jest zakazane. Przez to rzucił się w oczy miejscowej policji, która chciała szalejącego zatrzymać wbrew jego woli. Im bardziej chciała go zatrzymać, tym bardziej nie chciał stanąć, aż niezatrzymujący się samochód musiał przejechać po zatrzymującym go policjancie. Policjant nie dał rady. Dopiero znak drogowy, zakaz ruchu, w który przywalił uciekający, uniemożliwił pojazdowi dalszą jazdę. Winnym tego niestandardowego zachowania kierowcy był alkohol, który szalał w jego krwioobiegu w stężeniu 5 promili. Kierowca z alkoholem we krwi trafił od razu do więzienia, bowiem był również poszukiwany w związku z wcześniejszym wyrokiem sądu w Ostrołęce, aby czekać na późniejszy wyrok sądu w Ostrołęce.

 

Pracownica salonu jubilerskiego 42-letnia Joanna D. z Lublina zamieniała drogie brylanty na niewiele warte cyrkonie w pierścionkach, sygnetach i naszyjnikach. Wynosiła też ze sklepu biżuterię i zegarki. Okradła tym sposobem pracodawcę na 330 tys. zł – twierdzi prokuratura. Wspominamy o tym, abyśmy mieli świadomość, że skuteczny opór personelu przeciw wyzyskowi świata pracy jest jednak możliwy nawet w czasach ugruntowanej pogardy biznesu dla zasobów ludzkich.

 

Świat pracy nie daje sobą pomiatać również w Środzie Śląskiej, gdzie produkuje się worki na śmieci. Zatrudniony w tym uwłaczającym godności współczesnego cywilizowanego człowieka biznesie 26-latek, chcąc złamać przemoc pieniądza w odwiecznej walce klasowej kapitału z proletariatem, wyniósł z zakładu pracy worki na odpady o wartości 4 tys. zł. Tym rewolucyjnym postępkiem zainteresował jednak burżuazyjną prokuraturę, która żądać będzie dla wywrotowca pięciu lat pobytu w kazamatach.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.