Motto tygodnia: Ale draka! Afera Piebiaka!

ico-1
numer 23/2019
Autor:

Z udaremnienia rekordowego przemytu ponad 400 kg bursztynu do Polski cieszą się funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej na przejściu granicznym z Ukrainą w Dorohusku. Kierujący pojazdem z tym drogocennym ładunkiem obywatel Ukrainy twierdzi, że nic nie wiedział o towarze o wartości 8 mln zł. Błogosławiona niewiedza, a nieświadomość grzechu nie czyni (przysłowie chińskie).

 

Celnicy na kolejowym przejściu granicznym w Terespolu od stycznia do marca tego roku odprawili do Polski 4,58 mln ton rosyjskiego węgla. Węgiel przyjechał legalnie. Cieszą się polscy górnicy, którzy mają mniej roboty przy fedrowaniu polskiego czarnego złota, oraz nabywcy zagranicznego węgla, który jest tańszy od wydobywanego w Polsce.

 

Cieszy się policja z Braniewa, gdzie nieznany sprawca podciął piłą mechaniczną pnie trzydziestu starych dębów rosnących w jednej alei. Wprawdzie drzewa usychają, ale radość policji uzasadniona jest tym, że jeżeli sprawca się znajdzie, grozi mu 20 mln zł kary, która wzbogaci budżet państwa, z którego czerpie również policja.

 

Cieszą się gospodarze z Kcyni i Szczepnic, którzy już nie muszą dojeżdżać do swoich pól i łąk, gdzie czekała na nich ciężka robota – po wschodniej stronie linii kolejowej do Nakła. Aby ulżyć rolnikom PKP Polskie Linie Kolejowe SA, zarządca narodowej sieci linii kolejowych, zlikwidowały przejazd kolejowy w Szczepicach nieopodal Bydgoszczy. To odcięło chłopom jedyny dojazd do ich hektarów. Niestety, jak wiadomo, gdzie dwóch Polaków, tam 3 zdania. Pośród zadowolonych jest też kilku malkontentów uważających, że kolejarze to gnojki i palanty.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.