Motto tygodnia: Ale draka! Afera Piebiaka!

ico-1
numer 20/2019
Autor:

Nie, jeszcze nie uczennica zgwałciła nauczyciela, ale w Białymstoku wszystko już idzie w dobrym kierunku. Wuefmen od piłki siatkowej zgwałcił bowiem swoim pedagogicznym ciałem 3 uczennice w ciągu sześciu lat, za co musi zapłacić pierwszej 5, drugiej 10, trzeciej 20 tys. zł – jak orzekł sąd okręgowy. Wywiązanie się z nawiązki może być dla belfra trudne, ponieważ jednocześnie podlaska jurysdykcja wysłała go na 10 lat do więzienia. Niestety uzasadnienia wyroku sąd nie podał do publicznej wiadomości. A przecież wszyscy chcielibyśmy wiedzieć, czym się różni gwałt za 5 tys. od gwałtu za 20.

 

Nasze wściubianie nosa w sprawy międzynarodowe bez potrzeby nie może się skończyć niczym dobrym. Obywatele niezawisłej Ukrainy przewozili tranzytem przez Polskę do Hiszpanii i z Hiszpanii do Rosji 250 kg wysokooktanowych substancji psychotropowych, co przecież nie powinno nas obchodzić. Jednak funkcjonariusze Straży Granicznej w Terespolu i Korczowej koniecznie chcieli zabłysnąć czymś przed przełożonymi. W rezultacie tego błysku Viktor K. otrzymał 8 lat więzienia, Yevgen S. 7 lat, a Olha P. 3,5 roku. Wszyscy mają też zapłacić 175 tys. zł grzywny. Oczywiście grzywny nie zapłacą, bo z czego. Natomiast my wydamy na ich uwięzienie 699 300 zł, wspomagając walkę z rosyjską narkomanią. Cel wart jest tych pieniędzy.

 

W Poznaniu przy ul. Franciszka Jaśkowiaka człowiek neandertalski wtargnął do sklepu spożywczego i za pomocą kamienia gładzonego zadał ekspedientce 50 ciosów w głowę. Żywa skamieniałość, jak ustaliła policja, była trzeźwa, a jak ustaliła prokuratura, jej prymitywne odruchy nie zwalniają z odpowiedzialności i będzie trzeba naszego protoplastę wziąć na 10 lat na utrzymanie. Donosimy wszystkim podobnym w Poznaniu, że cywilizowani ludzie w innych regionach kraju wchodzą po prostu do sklepu, mówią do sprzedawcy: jesteśmy przyjaciółmi, daj więc, co masz w kasie fiskalnej. Następnie mówią: Dziękuję i do widzenia. Nikt nikogo po łbie nie napierdala.

 

Po trzydziestu latach, gdy mniejszość chińska w Polsce osiągnęła około 6 tysięcy osobników, niestety doszło do prawdziwej tragedii polegającej na tym, że dwóch z nich zmarło. W lesie w okolicach Krzywej Góry na Opolszczyźnie spłonął niemiecki volkswagen touran, w którym znaleziono zdublowane chińskie zwłoki. Nie wiemy, w co wycelowane są chińskie rakiety balistyczne, zwracamy więc uwagę dyplomatom Państwa Środka z ul. Bonifraterskiej w Warszawie, że samochód jednak był niemiecki.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.