Motto tygodnia: Kto obchodzi, mocne niech przyjmie życzenia wielkanocne.

ico-1
numer 12/2019
Autor:

Właścicielka hotelu „Pod Dębem” w Zielonej Górze uznała gościa za prostytutkę z powodu odwiedzenia jej przez innego gościa. Zgodnie z regulaminem zielonogórskiego hotelu zamieszkiwanie w nim prostytutek jest absolutnie zakazane, a przyjmowanie gości w pokojach również. Doszło więc do ostrej wymiany zdań z użyciem słowa „dziwka”, tym ostrzejszej, że domniemana prostytutka nie była w swoim mniemaniu kobietą lekkich obyczajów. Zdarzało się nam prostytutki pomylić z przyzwoitymi kobietami, ale nigdy na odwrót. Standardy obyczajowości oraz definicje czynów nierządnych są, zdaje się, bardzo w Zielonej Górze wyśrubowane. Powiedzielibyśmy perwersyjne.

 

Złodziejski tandem w Kędzierzynie-Koźlu na Opolszczyźnie, w okolicach dworca PKP z ogromnym entuzjazmem rozprawiał o swoim ostatnim spektakularnym skoku na sklep narzędziowy, który został obrabowany z wiertarki o wartości 800 zł. Wśród mimowolnych słuchaczy kryminalnej historii znajdował się policjant po służbie i po cywilnemu, który nie dochował tajemnicy spowiedzi. Powiadomił kolegów. Ci pojawili się służbowo i w mundurach. Tym samym wiertarka została odnaleziona.

 

Łatwy sukces odnieśli policjanci z Białegostoku, którzy pod oknami komendy na policyjnym parkingu ujęli nożownika. Nożownik rozprawiał się z dwiema kobietami, lat 16 i 46, które niegrzecznie zwróciły mu uwagę, że jego samochód zajmuje 2 miejsca parkingowe, a zmieścić się powinien na jednym. Teraz czekamy na sukces lekarzy, ponieważ rana 46-latki jest dotkliwa, a jej życiu zagraża niebezpieczeństwo.

 

Prawo i sprawiedliwość zatriumfowało w Sopocie, gdzie człowiek chcący uniknąć zatrzymania przez patrol policji drogowej rozpędził samochód do 200 km/h i gwałtownie zatrzymał się na przystanku autobusowym. Dwóch pasażerów samochodu poniosło śmierć, a kolejnych trzech w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Jest to, zdaje się, kolejny taki przypadek w rejonie dróg publicznych Gdańska: stosunkowo niegroźne wykroczenie stało się katalizatorem tragedii. Warto zauważyć, że to nie nadmierna prędkość zabija, jak głosi obiegowa opinia, ale gwałtownie spowodowany postój.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.