Motto tygodnia: Może tym razem się uda – mówi do nowego rzecznika prezydent Duda.

Autor
Łukasz Piotrowicz

Wasza szamana lepsza niż nasza

numer 25/2018

Do serca przytul płód, weź na kolana klechę. Piłkarz to też istota.

Polscy katolicy uwielbiają heroizm, który nic nie kosztuje. Kolejnym ich hobby jest przypisywanie sobie cudzych zasług. Gorzej z porażkami. Prowadzony przez jezuitów portal Deon.pl zaproponował czytelnikom „duchową adopcję” reprezentantów Polski w piłce kopanej na czas mundialu. „Bramki i kontuzje, parady i »szmaty«, zwycięstwa i porażki. Tak wygląda codzienność zawodników na Mundialu. Mamy sposób na to, jak pomóc naszym reprezentantom” – piszą inicjatorzy akcji. Pomysł jest prosty: losujesz piłkarza lub trenera, a potem się za niego modlisz. Przygotowano specjalną modlitwę kibica: „Panie Boże, chcę prosić za zawodników mojej ulubionej drużyny. Chcę ich wesprzeć moją modlitwą. Pomagaj im w osiągnięciu najwyższych laurów sportowych i strzeż od kontuzji. Spraw, by przez swoją postawę przynieśli chlubę naszej ojczyźnie czy miejscowości, którą reprezentują. Szczególnie proszę Cię za… [tu wymień imię i nazwisko wylosowanego reprezentanta] Proszę Cię, Panie, abym zachowywał się godnie jako kibic. Spraw, abym kulturalnie dopingował moją drużynę, szanując drużynę przeciwną i jej kibiców. Pozwól mi w ferworze meczu zachować obiektywizm i panować nad swoimi emocjami, nad każdym słowem i czynem. Proszę Cię też, bym poświęcając czas na zamiłowania sportowe, nigdy nie zapomniał o Tobie oraz odpowiedzialności za życie własne i moich bliskich. Amen”.

Zaryzykowałem, wylosowałem.

Przy pierwszym losowaniu wypadł Sławomir Peszko. Ucieszyłem się: łączy nas nie piłka, lecz inne hobby, dzięki któremu Peszko jest popularny. Prawdopodobnie bardziej ucieszyłby się z toastu za jego powodzenie niż z modlitwy. Kolejnym modlitewnym trafem był (2 razy z rzędu) Adam Nawałka. Wiedzieliście, że trener 3-krotnie odwiedził papieża Jana Pawła II i ma wujka dominikanina? Ja też nie, dzięki Deonowi czuję się ubogacony w niezbędną dla każdego kibica wiedzę. Losowałem jeszcze kilkakrotnie, wypadali: Fabiański, Krychowiak, Jędrzejczyk. Za cholerę nie mogłem wylosować Glika, co swój bark zostawił na brzegu, ani Lewandowskiego. Z „Lewego” byłbym rad najbardziej. Adoptować bym go mógł nie tylko modlitewnie. Ze 100 milionami rocznie, które zarabia, nie musiałbym pisać tego tekstu. Mógłbym się nawet modlić.

„Dobrze wiemy, że najlepszą pomocą jest modlitwa” – czytamy na Deonie. Chyba, kurwa, nie do końca.

Mimo modlitewnego szturmu Polacy byli ciency jak sznurek od snopowiązałki i przegrali z wyznawcami Allacha i pierwotnych kultów. Obrzędy afrykańskich szamanów przed meczami przywołał we francuskiej gazecie „Les Echos” Henryk Kasperczak, selekcjoner reprezentacji Senegalu w latach 2006-2008. „Smażą żywego kurczaka, zbierają z niego popiół, a później robią z tego maść, którą piłkarze wcierają sobie w nogi przed meczem. Bywało również, że szaman zabił owcę, a krew ofiary dostali piłkarze, aby dzień przed meczem pójść na stadion, wykopać przed jedną z bramek dziurę i wlać w nią krew kury. Na tę bramkę następnego dnia miał paść gol” – powiedział w wywiadzie. „To ich tradycja. Ale jeśli obecność szamanów działa mobilizująco na zawodników, to niech ich mają. Jest w tym wiele psychologii, odprawianiu obrzędów towarzyszy cała celebra. Nam może się to wydawać dziwne, ale jeśli przynosi efekty, to mnie nie przeszkadza” – stwierdził w rozmowie z „Super Expressem”. Wypowiedź dla francuskiego pisma nie spodobała się Senegalczykom. Odebrano ją jako wyśmiewanie ich profesjonalizmu, który zastępowany jest szamańskimi liturgiami. Polacy nie oponują przeciwko inicjatywie jezuitów. A Robert Lewandowski nawet uczestniczył w akcji „Nie wstydzę się Jezusa”.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 2 komentarze

Odpowiedz na „józekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • No i ma jesusa Lewandowski, może jutro jechać za swoim klechą po przegranej z prawdziwymi Kolumbijczykami…3:0

  • No cóż Nawałka nawalił ale go nie wywalą bo ma w rodzinie kleryka a tacy są nietykalni a i martwy papcia trzyma nad nim rękę Jarka…