Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

Wapniak

numer 50/2017

Nie lubi kotów? Zabijmy go!

Maciej M., Remigiusz S. i Tomasz W. od lat pakowali na siłowni. Wylewając pot, rozmawiali o kwestiach fundamentalnych typu, co wpierdalać, żeby biceps był żylasty, gdyż żylaste bicepsy świadczą o wytrenowaniu i robią megawrażenie. Dlatego gdy Maciej skończył jechać na klatę i zapytał: „Jakby tak człowieka zajebać, to co, kurwa, zrobić, żeby ciała się pozbyć, zapanowała cisza. Po chwili Tomasz z Remigiuszem zaczęli rechotać, bo to straszna beka tak z nagła zapytać. Gdy Tomasz się już wyśmiał, powiedział: „Zdechłe bydło posypuje się wapnem, żeby się rozłożyło i nie śmierdziało. To człowiek chyba też nie będzie śmierdział”.

Kilka tygodni później w roli bydła wystąpił ojciec Macieja M.

Nie śmierdział.

 

Gra muzyka

Maciej trenuje nie tylko kulturystykę; zna również chwyty jujitsu i walczy w amatorskiej lidze MMA, czyli mieszanych sztuk walki. Gdy przygotowuje się do zawodów, Remigiusz S. służy mu jako worek treningowy. Remigiuszowi podoba się, że kolega ćwiczy na nim chwyty i ciosy, gdyż uważa go za swojego guru i bardzo chce mu pomóc. Jak Maciej mówi: „Remcio, zapierdolimy mojego starego”, też chce, bo wiadomo, że nie odmawia się koledze z siłki.

Maciej przedstawia plan: czekamy, aż zaśnie, spuszczamy mu na łeb odważniki do sztangi, nie ma chuja, na śpiku nie przeżyje, w piwnicy kopiemy dół, zasypujemy gnoja wapnem, rozpowiadamy, że wyjechał za granicę, gra muzyka, bo jak nie ma zwłok, nie ma zabójstwa. Wyjaśnia, że ojca trzeba zaszlachtować, bo jak się zestarzeje, to będzie musiał nim się opiekować, a nie zamierza trwonić czasu na podcieranie dupy skurwielowi. No i stary chce wypierdolić z domu Tigera. Tiger to ukochany kot Macieja, zna różne sztuczki, szcza do piasku w kuwecie, a nie po kątach, Remigiusz uznaje zatem, że powodów do zabicia jest w chuj. Gdy Maciej każe kupić dwie łopaty, żeby w piwnicy mogli wykopać dół, kupuje. Gdy go wysyła do sklepu po wapno palone, taszczy dwa 30-kilowe worki, żeby ojciec Maćka ładnie się rozłożył. Gdy na workach widzi napis „Zdrowy dom na lata”, trochę chce mu się śmiać.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.