Motto tygodnia: Czy to dublerka jest Dudowa? Nie, to prezes Gersdorfowa.

Wakacje z kłódkami

numer 28/2015

Za 11 mln zł stworzono w Polsce miejsce wypoczynku dla amerykańskich żółwi.

Chleb kupuje się w sklepie na kółkach, który co czwartek objeżdża okolicę. Woda w studni, sranie pod sosną wśród milionów komarów. Można się zakładać z kumplami, kto odniesie najmniej bitewnych obrażeń. Wieczorem co kwadrans przerwa w dostawach prądu. Fajnie, przecież czytanie psuje wzrok.

Zgodnie z tą pokraczną logiką

Polska wschodnia wykombinowała… że gospodarcze i cywilizacyjne zacofanie ściągnie fanów niczego i będzie stanowić motor rozwoju regionu. To gorzej niż założyć, że nowotwór złośliwy może stanowić sens istnienia człowieka, który jest jego nosicielem.

W przypadku raka potrzebujemy tylko jednego wariata.

O braku kibli nie informuje się w materiałach promocyjnych. Tam jest o nieskażonym powietrzu, dziewiczych rzekach, pięknych krajobrazach i najmniejszej w Europie gęstości zaludnienia. Jak gdyby ludzie chętnie wybierali się na wypoczynek tam, gdzie nie ma nic i nie można nikogo spotkać.

Mariny. 7 pomostów do cumowania kajaków za blisko milion zł. Posadowiono je blisko metr nad rwącym strumieniem rzeki. Skorzystać mogą jedynie akrobaci i sztukmistrze, normalni cumują na plaży albo w trzcinach.

Infokioski. Koszt: 124 tys. zł. Nie wszystkie działają i można to było przewidzieć. Np. w Wólce Nadbużnej jest kiosk, choć nigdy nie było i nadal nie ma tam internetu.

Amfiteatr postawiono w Drohiczynie. 2129 mieszkańców, ale Drohiczyn ma status miasta. Jest siedzibą diecezji. Biskup miewa gości. Jeden amfiteatr to byłoby za mało, wybudowano więc 2, bo „jak są pieniądze, trzeba brać”. Imprezy, które się tutaj odbywały w ostatnich latach, można policzyć na palcach.

Schronisko mieści się w wyremontowanym ośrodku wypoczynkowym w Wólce. Postawiono grill i prysznice pod gołym niebem. „Informacja turystyczna wewnątrz” – czytam. Żeby się czegoś dowiedzieć, trzeba przeskoczyć płot. Bo na ogrodzeniu kłódka.

Nadbużański Park Historyczno-Kulturowy „Bug pogranicze kultur i religii” mieści się w Drohiczynie w byłym urzędzie gminy (koszt remontu: blisko 2 mln zł). Często zamknięty, a wypełniony tym, co było pod ręką. Zwiedzających, nastawionych na eksponaty nawiązujące do nazwy obiektu zwala z nóg główna atrakcja: stare motocykle wypożyczone od jakiegoś entuzjasty motoryzacji.

całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.