Motto tygodnia: Prezes jest już zdrowy jak ryba. Chyba...

Utrzymanki Kaczyńskiego

numer 32/2017

Tak działa mafijne państwo PiS! Spółki skarbu państwa transferują miliony złotych do partyjnych mediów, a prokuratura i CBA udają, że wszystko jest OK!

Od kilku miesięcy opisujemy w „NIE” gigantyczną aferę. Po przejęciu władzy przez PiS spółki skarbu państwa, obsadzone nominatami partii władzy, reklamują się w mediach zależnych od PiS. Głównym beneficjentem skoku na kasę jest koncern medialny (gazety, telewizja, portal internetowy) Tomasza Sakiewicza –

nadwornego propagandzisty

Kaczyńskiego, który już nawet nie ukrywa roli, którą partia mu wyznaczyła w zwalczaniu opozycji demokratycznej i przeciwników pisowskiego reżimu.

„Gazeta Polska” stała się biuletynem informacyjno–marketingowym kilkudziesięciu spółek, m.in. Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, Polskiej Grupy Zbrojeniowej, PKO BP, PZU, Ursusa, Lotniska Chopina, PKN Orlen, PZU, PGE, PKP Cargo, PKP, PKP Intercity, Poczty Polskiej, Lotosu, PGNiG, Polskiej Spółki Gazownictwa, Tauronu, Energi.

Nie ma żadnego uzasadnienia biznesowego tak nachalne reklamowanie się w piśmie o niewielkiej sprzedaży. W 2016 r. „GP” rozchodziła się na poziomie 34 tys. egzemplarzy (podobnie jak „Fakty i Mity”) i była daleko w tyle za takimi pismami jak „Gość Niedzielny” (średnia sprzedaż pond 132 tys. egzemplarzy), Polityka (120 tys.), „Newsweek” (120 tys.) czy propisowskie „wSieci” (70 tys.) i „Do Rzeczy” (50 tys.).

Chociaż tygodnik „NIE” nigdy nie zamieszczał reklam spółek skarbu państwa (utrzymujemy się wyłącznie ze sprzedaży), to jednak zwróciliśmy się do spółek z propozycją, aby zrezygnowały z wydawania milionów złotych na reklamy w pisowskich gadzinówkach, w zamian za darmową promocję w „NIE”. Żaden z prezesów nie był zainteresowany.

Ujawniliśmy też, że „Gazeta Polska” uprawia niedozwoloną kryptoreklamę. Być może mamy też do czynienia z korupcją. W organie kierowanym przez Sakiewicza koncerny zbrojeniowe, które starają się o

wielomiliardowe kontakty

dla polskiej armii, reklamują łodzie podwodne, rakiety i śmigłowce. Jak wiadomo, negocjacje są długotrwałe i poufne. Żadna poważna firma zbrojeniowa nie promuje się w ten sposób. Chyba że ma do czynienia z niepoważną sytuacją. Jak wiadomo, Sakiewicz stał się głównym sojusznikiem Macierewicza. Jego media współpracują z MON, m.in. drukując komunikaty prasowe, obejmując patronaty medialne nad imprezami i uroczystościami czy brutalnie atakując krytyków ministra. Spółki zbrojeniowe obsadzili ludzie Sakiewicza. M.in. członkiem zarządu PGZ był Radosław Obolewski, szef koła klubu „Gazety Polskiej” w Łomiankach, którego żona prowadziła aptekę, w której pierwsze szlify zdobywał Misiewicz.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze 6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  • System reklamuje się u najwierniejszych, a bezbożna ludność gdzie?
    Mogłaby w NIE, gdybyście mieli dział (płatnych i bezpłatnych) ogłoszeń drobnych.

  • czyż to nie Balcerowicz zaczął ten przekręt „kupując” zbędne ogłoszenia NBP w Rzepie i Gadzinówce Michnika ?

  • no i co? możemy im nakukać. dopuki babcie beretowe bę dą miały prawo wyborcze, tak bę dzie.I co? mam własnej matce, dewotce, życzyć rychłej sdmierci?A może rozumu życzyć nabożnym idiotom?

  • kiedys urban napisal taki artykul z tytulem „pocalujta w dupe wujta”. niech ten redaktor co napisal ten idiotyzm przeczyta sobie w archiwum ten artykul urbana i bedzie wiedzial ile ma do gadania. haslo jest caly czas aktualne. te cale „nie” moze zrobic tyle ze moze cmoknac w dupe wujta.