Motto tygodnia: Rozumie to już każdy muł – afera w KNF-ie pociągnie PiS w dół.

ico-1
Autor: Jerzy Urban;

Sezon na kobiety

Wraża dla katoli czarownica o cudzoziemskim imieniu gender akceptuje biologiczne różnice damsko-męskie i odrębne skutki seksu ludzkich samic i samców. Gender powoduje uznanie jednak za błędne i dyskryminujące samice ludzkie przenoszenie biozróżnicowania między płciami w sferę społeczną, zawodową, obyczajową, kulturalną, gospodarczą, polityczną, prawną. W rezultacie zwalcza np. podział zajęć domowych, w tym rodzicielskich, płacową dyskryminację kobiet, przewagę karier męskich nad damskimi itp. Czym innym jest jednak równorzędność, a czymś przeciwnym wołanie: rządziliście, trzęśliście panowie światem, to teraz my przejmujemy rolę płci władczej. Środa tak tego dosłownie nie formułuje, lecz uderza w ten ton: „teraz my, kobiety”, nie zaś „my kobiety na równi teraz z płcią szkaradną”.

Czymś przeciwnym jest głoszenie, że rządy nad światem ma przejąć od mężczyzn baba-domina niż przekonanie, iż wartości ludzkie są ani męskie, ani żeńskie, tylko nijakie. I że genitalia trzeba zostawiać w łóżku, aby poza seksem pozbawione były one wpływów. I że chodzi nie o zmianę płci trzymającej władzę, ale o ignorowanie tej różnicy między ludźmi.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.