Motto tygodnia: Matko Boska! Prezydentem nie będzie Zdanowska?

ico-1
numer 19/2018
Autor: Jerzy Urban;

Poprawczak dla poprawnych

W opisie poprawności politycznej dźga mnie jeden fałsz. Codziennie widać, że Jarosława Kaczyńskiego boją się jego zwolennicy bardziej niż Boga. Przeciwnicy zaś w ogóle nie. On ich brzydzi i śmieszy. Rychło może to się zmienić, Kaczyński sprawi bowiem, iż jego oponenci poczują taki sam strach przed nim, na jaki już cierpi drużyna prezesa PiS.

Zdaniem Galarowicza artyści, których on uznaje za wielkich, a tylko moralnie karłowatych, tworzą gówna (nie używa tego słowa, po prostu przekładam jego ocenę na Urbanową polszczyznę). Dlaczego ma więc ich za wielkich lub choćby tylko uzdolnionych? Nie tłumaczy tego. W każdym razie wyroby filmowe artystów nazwanych wielkimi są artystycznie marne, a na festiwalach wyróżniane wyłącznie za ich wadę, mianowicie za poprawność polityczną. Poprawnościowi aktorzy upadli zaś tak nisko, że mówili, iż nigdy nie zagraliby w filmie „Smoleńsk”, co – jak rozumiem – dyskwalifikuje artystycznie ludzi sztuki wysokiej.

 

Całość na łamach

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.